Najseksowniejsze dzieci? Afera na Facebooku

Jakiś czas temu na polskim Facebooku rozpętała się burza w związku z pojawieniem się stron typu „Najseksowniejsze dzieci”. Sprawą zainteresowały się również tradycyjne media, które donosiły, że administratorzy portalu odmawiają usuwania takich stron. Sprawą zajęła się prokuratura. Warto zrobić krok wstecz i spojrzeć na tę sprawę z różnych perspektyw.

Na stronach widniały fotografie dzieci, które nie stanowiły pornografii dziecięcej, jednak były umieszczone w kontekście seksualnym. Pod nimi można było przeczytać wiele obscenicznych komentarzy. Mimo tego, że oczywiście było to niesmaczne i niemoralne, nie było jednoznacznie niezgodne z prawem. Zdjęcia nie miały charakteru pornograficznego, seksualny kontekst wynikał wyłącznie z nazwy strony. Musimy pamiętać, że Facebook to spółka amerykańska i działa na zasadzie tamtejszego prawa.

Inną kwestią jest sprawa, skąd te zdjęcia pochodzą? Czy nie zostały pobrane z prywatnych stron, bez zgody właścicieli? Niestety rodzice publikujący zdjęcia własnych dzieci do wglądu dla wszystkich nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, jakie niosą ze sobą ich czyny. Dlatego, zanim wrzucimy cokolwiek do sieci, warto ustawić dostęp do zdjęcia tylko dla znajomych i rodziny. Oczywiście najbezpieczniejszą opcją jest niepublikowanie ich w ogóle. Pamiętajmy, by nigdy nie wrzucać na strony zdjęć dzieci w intymnych sytuacjach, na których widać nagość, czy które naruszają jego godność. Chroń swoje dziecko. Nigdy nie wiesz, w jaki sposób dane zdjęcie może być wykorzystane w internecie.