Moja aktorska przygoda

Wpis reklamowyWielu z nas w dzieciństwie i młodości marzyło o karierze aktorskiej. Oglądaliśmy swoich ulubieńców na ekranach kinowych czy telewizyjnych i myśleliśmy: “Też bym tak chciał (albo “chciała”). Czasami też towarzyszyła nam myśl: “Też bym tak umiał” (lub “umiała”). Dzisiejsze dzieci też mają takie myśli i marzenia.

Jako dziecko miałem okazję występować w spektaklu reżyserowanym przez Andrzeja Wajdę, towarzysząc ze swoją niewielką rólką wielu wybitnym polskim aktorom. Jako nastolatek statystowałem w polsko-norweskim filmie science-fiction. Za to w dorosłym życiu zdarzyło mi się realizować krótkometrażowy film fabularny. Te doświadczenia nauczyły mnie, że zdanie “też bym tak umiał” jest tu bardzo karkołomne. Praca przy filmie czy teatrze to ciężki kawałek chleba.

Wspominam o tym wszystkim, bo w moje ręce wpadła książka z serii “Staś na tropie” – o dociekliwym dziesięciolatku. W tej części chłopiec przeżywa swoją aktorską przygodę. Rad udzielają mu między innymi Maciej Stuhr, Janusz Gajos, Marta Żmuda Trzebiatowska i Filip Łobodziński, który skądinąd debiutował w filmie właśnie jako dziecko.

Ewa Winnicka i Staś Łazarewicz prowadzą czytelnika przez ciekawą i barwnie opisaną przygodę, wyjaśniając przy tym, jak wygląda praca na planie filmowym, jak radzić sobie z tremą albo jak zapamiętać tekst. To ostatnie przydaje się też w szkole.

Zdradzę Wam metodę, inną niż zaproponowana w książce, którą kiedyś polecił mi aktor Maciej Rayzacher, gdy jako dziecko musiałem nauczyć się na pamięć do szkoły wiersza “Pani Twardowska”. Trzeba przeczytać wieczorem tekst trzy razy cicho, trzy razy głośno, a potem położyć książkę pod poduszkę i pójść spać. Cicho, by zrozumieć dobrze tekst i zapamiętać go wzrokowo. Głośno, by zapamiętać go pamięcią słuchową, a przy tym przećwiczyć jego mówienie. Książka pod poduszką to element “magiczny”, który działa na podświadomość. A spać trzeba pójść po to, by nie zaśmiecić już niczym swojego umysłu.

Wracając jednak do książki: Pomysł opowieści pisanej w pierwszej osobie, z punktu widzenia dziecięcego bohatera, nie jest oczywiście niczym nowym ani odkrywczym. Ale świetnym pomysłem jest to wciągnięcie w to prawdziwych i znanych aktorów. Podobny zabieg autorzy zastosowali zresztą również w pierwszej części przygód Stasia – poświęconej piłkarzom.

To, co zwróciło moją uwagę, a co podkreślił również polecający tę książkę Przemek Staroń, Nauczyciel Roku 2018, to fakt, że rodzice Stasia pozwalają mu na szukanie własnej pasji i pomagają w tym, nie przejmując się faktem, że chłopiec zmienia zainteresowania. Dziecko ma prawo do takich poszukiwań.

Jestem bardzo szczęśliwy, że opowieść Stasia ma ciąg dalszy. Jest ona bowiem dowodem na to, że można pozwolić dziecku pójść za pasją. Historia stworzona przez Stasia i jego mamę pokazuje, że nadzieja jest w nas, dorosłych, traktujących dziecko zgodnie z ideami Korczaka, jak równego sobie człowieka – z empatią, czułością, uważnością i mądrością.

Przemek Staroń

Ewa Winnicka, Staś Łazarewicz - Staś na tropie. Moja aktorska przygoda

Kup książkę

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY