Laura Priestess - Jedenaste: Nie dotykaj

Jedenaste: Nie dotykaj [recenzja]

Są takie książki, które czyta się bardzo ciężko, choć są dobre. Wśród nich są takie, które przeczytać wręcz trzeba – pomimo trudności. Do takich pozycji zalicza się “Jedenaste nie dotykaj” Laury Priestess.

Ci, którzy są z nami od jakiegoś już czasu, świetnie wiedzą, że jestem absolutnie zagorzałym przeciwnikiem kar cielesnych. Klaps to uderzenie dziecka i – jak głosi świetna kampania byłego Rzecznika Praw Dziecka – uczy, ale tylko złych rzeczy. O szkodliwości bicia dzieci pisałem na blogu wielokrotnie.

Laura Priestess opisuje swoją historię, historię ofiary przemocy, dotykając tabu związanego z klapsem. Czasem niektórzy mówią: “niewinny klaps”. Czy aby na pewno niewinny. Autorka zwraca uwagę na aspekt, o którym wolimy nie tylko nie mówić, ale nawet nie myśleć – na to, że ów z pozoru niewinny klaps ma często kontekst seksualny.

Ten kontekst dotyczy z jednej strony sprawcy. Wymierzanie kary może bowiem wiązać się z flagellantyzmem, czyli czerpaniem przyjemności seksualnej z bicia, a z drugiej z samym kontaktem z okolicami pośladków i narządów płciowych. Sprawca może nie być nawet świadom takiego kontekstu lub skutecznie wypierać go ze świadomości czy racjonalizować.

Z drugiej strony, co stanowi jeszcze głębsze tabu, ów seksualny podtekst klapsów może dotyczyć również ofiary, czyli dziecka. Wymierzanie klapsów wpływa bowiem na ukrwienie okolic narządów płciowych, powodując pobudzenie seksualne. Dziecko nie zdaje sobie z tego oczywiście sprawy. To skojarzenie pierwszego pobudzenia seksualnego z klapsami może jednak zapisać się w jego świadomości i odbijać na jego seksualności, gdy już dorośnie.

Opowieść Laury Prietless (oczywiście to pseudonim) jest poruszająca i przytłaczająca. Uzupełnia ją wstęp protestanckiego duchownego, pastora Lesława Juszczyszyna. W powstanie książki zaangażowani byli też m.in. dr Andrzej Depko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej i psychoterapeutka Jadwiga Smolińska.

Moim zdaniem to jest książka, którą trzeba i warto przeczytać, zwłaszcza gdy jest się rodzicem, pedagogiem czy nauczycielem. Poleciłbym ją przede wszystkim tym, którzy opowiadają bzdury o “niewinnym klapsie”.

Książkę można kupić np. tutaj:

Artykuł zawiera linki afiliacyjne
10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY