Urlop tacierzyński, ojcowski, rodzicielski

Ponieważ nie lubię mieszać bloga do polityki ani polityki do bloga, czekałem z tym tekstem. Skoro jednak kandydat, który stał się inspiracją do pisania, odpadł w pierwszej turze, to teraz mogę już spokojnie pisać bez obaw, że ktoś uzna, iż tekst jest agitacją za czy przeciw komuś.

Kampania wyborcza w naszym kraju na ogół koncentruje się na tematach zastępczych i niekoniecznie istotnych. Kiedy więc którykolwiek z kandydatów mimochodem wspomni o jakimś pomyśle programowym, to z reguły przechodzi to bez echa. Tak było i w tej sprawie.

Oto bowiem Szymon Hołownia zgłosił pomysł, by jak najszybciej wedle polskiego prawa ojcowie obowiązkowo brali co najmniej dwa miesiące urlopu rodzicielskiego, bez prawa do odstąpienia tego okresu matkom.

Jak to wygląda obecnie w naszym prawie?

Standardowo każda mama po urodzeniu dziecka ma prawo do minimum 20 tygodni urlopu. Musi wykorzystać z tego co najmniej 14 tygodni. Jeśli postanowi wrócić do pracy przed wykorzystaniem pełnego urlopu macierzyńskiego, to pozostałą część musi wykorzystać tata dziecka. Długość tego urlopu zależy od tego, ile dzieci urodzi się podczas porodu:

Urlop macierzyński i tacierzyński – w tygodniach, oprac. Mądrzy Rodzice

Rodzice dziecka mogą zdecydować, czy chcą podzielić urlop rodzicielski na macierzyński tacierzyński. Oprócz tego jest też tzw. urlop ojcowski, który przysługuje każdemu ojcu opłacającemu składki chorobowe. Trwa on 14 dni kalendarzowych.

A jak miałoby być?

Każdy rodzic ma mieć prawo do 4 miesięcy urlopu rodzicielskiego. Z tego dwa miesiące nie podlegają prawu przeniesienia na drugiego rodzica. Ojcowie będą mieli obowiązek wykorzystania dwóch miesięcy płatnego urlopu. Jeśli nie wykorzystają kolejnych dwóch miesięcy – urlop ten przepadnie.

To, co proponuje Szymon Hołownia, to tak naprawdę przyspieszenie wdrożenia rozwiązań, które i tak będziemy musieli w polskim prawie wprowadzić, gdyż wynikają one z przyjętej w 2019 roku dyrektywy  UE o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów. Celem tej unijnej regulacji ma być z jednej strony zwiększenie uczestnictwa kobiet w rynku pracy, a z drugiej – ma ona w założeniu zapewnić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej angażowali się w opiekę nad dziećmi po narodzinach.

Polityk wie lepiej

Jasne jest, że im więcej zaangażowania ojca w opiekę nad dziećmi i ich wychowanie, tym lepiej dla dzieci, dla ojca, dla ich mamy i dla rodziny jako całości. Myślę, że w dzisiejszych czasach już mało kto ma co do tego wątpliwości. No, może jeszcze trafiają się jakieś niedobitki dinozaurów, ale mam nadzieję, że te dinozaury znikną w sposób naturalny.

U nas w domu, co nie jest tajemnicą, to ja wziąłem na siebie większość obowiązków związanych z dziećmi i uwielbiam to. Magda z kolei spełnia się świetnie w pracy zawodowej jako petsitterka. Wszyscy są zadowoleni. A ja dodatkowo mogę prowadzić ten blog i czasem coś na nim dorobić. Tak wybraliśmy. Przypomnę jednak, tak dla porządku, że ja w życiu naszych synów pojawiłem się, gdy mieli oni 6 i 3 lata.

Ludzie wybierają różnie i różnie ustawiają swoje życie, bo mają różne możliwości, ale i różne potrzeby. Czasem to żona ma większe ambicje zawodowe niż mąż, czasem na odwrót. Czasem choćby finansowo bardziej opłaca się, aby to właśnie ten rodzic został w domu. Życie pisze najróżniejsze scenariusze.

Właśnie dlatego tak bardzo wkurza mnie, że politycy wiedzą lepiej, co dla ludzi dobre. I nawet w takich sprawach postanawiają narzucać rozwiązania, które dla niektórych rodzin mogą być po prostu niewygodne, niekorzystne, niechciane. Warto pokazywać ojcom zalety ojcostwa, zwłaszcza w tym pierwszym okresie życia dziecka. Warto przekonywać mamy, że ojcowie sobie z tym poradzą i dobrze dać im na to przestrzeń. Ale przede wszystkim warto pozwolić ludziom decydować o tym, jak chcą budować swoją rodzinę i jak przeżywać swoje rodzicielstwo.

Boję się polityków, którzy mają ambicję bawić się w inżynierię społeczną. Historia uczy, że to się na ogół źle kończy, nawet jeśli intencje mieli dobre.

Zdjęcie autorstwa Laura Garcia z Pexels
10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY