Zostałem tatą nastolatka

Dokładnie 19 czerwca 2009 roku o godzinie 4:40 na świat przyszedł Fabian. Od tej chwili minęło już jedenaście lat. Nie było mnie przy tym. Wtedy nie miałem nawet pojęcia o istnieniu mojej Żony.

Gdy Fabian miał sześć lat, w kwietniu, razem z Beniem i oczywiście mamą, przyjechali pierwszy raz do Warszawy. Mieliśmy się poznać. Był jeszcze maluchem, a Benio – jeszcze mniejszym. Spędziliśmy wtedy razem dwa tygodnie, w czasie których Fabian niby przypadkowo, niby omyłkowo co jakiś czas zwracał się do mnie “tato” i obserwował moją reakcję.

A 20 czerwca 2015 roku, dzień po urodzinach Fabiana, Magda i chłopcy przyjechali do Warszawy już na stałe. Podczas pierwszej wspólnej rodzinnej kolacji ustalaliśmy, jak chcą się do mnie zwracać. Wygrało bezapelacyjnie “tato”. I tak zostałem tatą Fabiana i Benia. Tak rozpoczęła się moja wspaniała przygoda.

Z czasem udało się tę przygodę ogarnąć od strony prawnej. Najpierw sąd zgodził się na to, bym przysposobił właśnie Fabiana, z czasem udało się to osiągnąć również w przypadku Benia.

Przysposobienie dziecka – jak to u nas wyglądało

Teraz stałem się tatą nastolatka. W końcu właśnie obchodziliśmy jedenaste urodziny Fabiana. Niesamowite, jak ten czas leci. Mały chłopczyk, który, wydawałoby się – wczoraj, wprowadził się do mojego życia, w dniu urodzin wypytywał mnie przed zaśnięciem, co to znaczy dorastanie.

Każdego wieczoru, gdy chłopcy przychodzą powiedzieć dobranoc, myślę sobie o tym, jak niesamowity dar otrzymałem.

Druga szansa

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY