• Kategoria: Żyjemy
  • Data:

Kobiece sprawy nie są tylko kobiece

Wpis reklamowyWchodzę dziś na grząski teren. Mężczyźni rzadko piszą bowiem o takich sprawach. Bo, wiecie, to są przecież „kobiece sprawy”, więc nam, mężczyznom, podobno nie wypada wypowiadać się na ten temat. A wielu z nas woli ich unikać albo się nimi po prostu nie interesuje.

Ja wiem, że jeszcze w pokoleniu moich rodziców uznawano, że zasadniczo facet nie musi wiedzieć, że kobieta ma macicę, a najlepiej, żeby się w ogóle nie interesował, żeby mu nie mówić, bo ponoć to odziera kobiecość z piękna i tajemniczości. Mamy jednak dwudziesty pierwszy wiek. Już od dawna o budowie układu rozrodczego mężczyzny i kobiety dzieci uczą się w szkole podstawowej.

Tak, kobieta ma miesiączkę, miesiączkuje, ma okres. Nie, nie jakieś tajemnicze „trudne dni”. Tak, w tym czasie używa tamponów lub podpasek. Serio. Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a wciąż chodzą po świecie faceci, którzy nie potrafią i nie mają odwagi pójść do sklepu i kupić swojej żonie czy partnerce środków higienicznych. Paczka podpasek w koszyku naprawdę nijak nie ujmuje męskości.

Może, gdyby „kobiece sprawy” nie były tylko kobiece, mężczyznom łatwiej byłoby zrozumieć, że rozdrażnienie i zmiany nastroju to kwestia hormonów i po prostu bólu, a nie jakaś zakodowana w kobietach złośliwość wobec reszty świata?

Przyznaję bez bicia: Nie rozumiem, jak mężczyzna może nie interesować się zdrowiem ukochanej kobiety? I w drugą stronę zresztą też? Nie rozumiem, jak między kochającymi się ludźmi ich zdrowie może być tematem tabu? Może, gdyby nim nie było, autorka i bohaterka książki „Endometrioza” nie musiałaby rozstawać się na wiele miesięcy ze swoim mężem.

No, właśnie. Do napisania tego tekstu sprowokowała mnie lektura książki Karoliny Staszak „Endometrioza – Kobiecość nie musi boleć”. Książka z jednej strony jest zapisem historii samej autorki, a z drugiej – zawiera wypowiedzi ginekologa, psychoterapeuty, dietoterapeuty, seksuologa, fizjoterapeutek oraz dwóch autorek przepisów kulinarnych.

Endometrioza to choroba, która występuje nawet u 15% procent miesiączkujących kobiet w wieku rozrodczym. Choroba rozwija się powoli i bardzo często przebiega bezobjawowo lub z bardzo ograniczonymi objawami, dlatego wiele kobiet nawet nie wie, że choruje.

Pacjentki zwracają uwagę na ogół na ból podczas współżycia, zaburzenia cyklu miesięcznego, obfite krwawienia miesiączkowe, ból, zwłaszcza w miednicy mniejszej oraz na problemy z zajściem w ciążę. Endometrioza, zwana też gruczolistością zewnętrzną, bardzo często prowadzi do niedrożności jajowodów i zaburzenia zdolności rozrodczych bądź do bezpłodności.

Rozpoznanie choroby następuje na ogół poprzez laparoskopię lub laparoskopię z biopsją. Stosuje się też metody nieinwazyjne – USG i MRI. Geneza choroby nie jest dokładnie znana, więc leczenie jest przede wszystkim objawowe – farmakologiczne, a w niektórych przypadkach operacyjne.

Wracając do kwestii rozmawiania: Jeśli ludzie w związku rozmawiają ze sobą o swoim zdrowiu, również intymnym, to łatwiej wychwycić sytuacje, w których warto skonsultować sprawę z lekarzem. Łatwiej też nawzajem się rozumieć, uniknąć nieporozumień czy konfliktów.

Endometrioza - Karolina Staszak - kup książkę

Książkę kupisz tutaj

Jakub Śpiewak
Obserwuj
Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY

Przekaż 1% podatku na Fundację LexNostra - pomóż nam bronić pokrzywdzonych