• Kategoria: Żyjemy
  • Data:

Świętujcie Walentynki!

Co roku w połowie lutego przez media przetacza się to samo pitolenie: Walentynki, fuj, komercja, kicz, amerykańskie wymysły, a święty Walenty to patron zakochanych i w ogóle w dupę kopnięty. A ja wam powiem: Obchodźcie Walentynki! Dlaczego? Już wyjaśniam.

Zacznijmy zatem od końca. Czy święty Walenty faktycznie jest patronem obłąkanych? No, jest. I co z tego? Już słynny Zenon M. śpiewał, że oszalał przez oczy zielone. Tak, kocham moją Żonę szaleńczo. Jeśli ktoś chce mi czynić z tego zarzut – jego problem. Ja nie mam z tym problemu. Co więcej: jest mi z tym bardzo dobrze.

Czy obchodzone 14 lutego święto zakochanych to amerykański wymysł i niepolska tradycja? Oczywiście! I co z tego? Importowaliśmy z USA niezdrowe jedzenie z fast foodów i parę innych głupot, a świętowania miłości nie możemy? Niby dlaczego? Większość naszych niby rdzennie polskich tradycji to zwyczaje zaczerpnięte z innych kultur, choćby choinka stawiana w domach na Boże Narodzenie. Nie ma nic złego w czerpaniu z innych zwyczajów.

Czy Walentynki to komercja i kicz? No, pewnie, że tak! Byłem w przeddzień święta w pobliskim centrum handlowym. Wystawiono tam specjalne stoisko z walentynkowymi upominkami. To był prawdziwy festiwal kiczu, serio! Te wszystkie lizaki, poduszki, kubki – wszystko czerwone, w serca. Co jedno, to większy kicz. Patrzyłem i dostawałem oczopląsu. W samym supermarkecie wystawiono z kolei słodycze w opakowaniach okolicznościowych. Ale czy ktoś zmusza mnie do kupowania tego wszystkiego? Mnie osobiście kicz czasami bawi, ale przecież zamiast tych wszystkich walentynkowych gadżetów mogę po prostu kupić kwiatek albo nawet nic nie kupować i wymyślić swój sposób na obchodzenie tego święta.

Dopiero co pisałem na blogu o tym, że mądrzy rodzice myślą o sobie:

Mądrzy rodzice myślą o sobie

Niektórzy mówią, że miłość należy okazywać sobie przez cały rok, a nie 14 lutego. I ja to podejście szanuję. Serio. No, ale przecież „cały rok” zawiera w sobie 14 lutego, czyli w tym dniu też należy. A co szkodzi akurat przy tej dacie okazywać bardziej?

Każda okazja do świętowania, do celebrowania miłości jest dobra. Walentynki? Rocznica ślubu? Rocznica pierwszego spotkania? Pierwszego pocałunku? Pierwszego seksu? Dzień hutnika? Czemu nie? My celebrujemy na przykład Międzynarodowy Dzień Psa. Bo czemu nie?

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

1 Kor 13, 4-8

Pewnie każdy zna te słowa. Święty Paweł Apostoł, wymieniając kolejne przymioty miłości, zapomniał o jednym. Cóż, lektura Dziejów Apostolskich podpowiada, że w tej kwestii wielkiego doświadczenia nie miał, więc trzeba mu to wybaczyć. Otóż miłość jest też szalona. I każda okazja, by pokazać, że kochamy, jest dobra.

No, to podzielcie się w komentarzach na Facebooku tym, jak świętujecie Walentynki. :)

Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY

Przekaż 1% podatku na Fundację LexNostra - pomóż nam bronić pokrzywdzonych