O zaletach gry wstępnej

Wpis reklamowyPrzekonywałem Was ostatnio, że mądrzy rodzice myślą o sobie – że dbają o relację między sobą; że najpierw jesteśmy mężem i żoną (partnerem i partnerką), a dopiero potem mamą i tatą; że rodzina zaczyna się od spotkania dwojga ludzi; że dbanie o to, co jest między nami pomaga nam czuć się szczęśliwszymi, być lepszymi rodzicami, a jednocześnie pokazywać dzieciom dobre wzorce relacji w związku.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, to gorąco zachęcam do lektury:

Mądrzy rodzice myślą o sobie

Tak się złożyło, że zaraz po tym, jak opublikowałem ten tekst, a wcześniej jeszcze post na naszym Facebooku, nadszedł ten cudownie kiczowaty dzień w roku, jakim są Walentynki. Oboje uwielbiamy je świętować, ale w tym roku musieliśmy obchodzić je skromnie, bo trochę nam się pomieszały plany i finanse.

Mamy taki zwyczaj, że codziennie rano wstaję chwilę przed Magdą i parzę jej kawę – taką, jaką lubi, czyli w kawiarce. Przygotowuję też drugie śniadanie, by miała co jeść w przerwach między spacerami z psami. (Dla tych, którzy nie wiedzą: Magda jest petsitterką) Zadbałem o to, by znajdowała karteczki z miłosnymi wyznaniami – pod ulubioną filiżanką z jednorożcem, w którym pije kawę, w zamykanym etui smartfona, po otwarciu laptopa, a nawet pod każdą kanapką w śniadaniówce. No, ale ja tu nie o tym przecież chciałem.

Gdyby ktoś chciał poczytać o Walentynkach, to zapraszam tutaj:

Świętujcie Walentynki!

Dbanie o związek, o relację w związku to nie jest jednak sprawa tylko odświętna. Jasne, oprócz Walentynek można obchodzić jeszcze wiele innych Dni – mamy Dzień Kobiet, Dzień Mężczyzny, imieniny, urodziny, rocznice ślubu, pierwszej randki albo pierwszego pocałunku. Kreatywni wymyślą na pewno jeszcze inne okazje. Ale święta to za mało.

Codzienność bywa jednak trudna. Pracujemy, zajmujemy się dziećmi i domem, mamy mnóstwo najróżniejszych obowiązków. Na koniec dnia jesteśmy na ogół zmęczeni. W wielu domach wtedy przychodzi czas na relaks, na przykład na seriale. Jasne, my też uwielbiamy oglądać seriale, ale problem w tym, że wtedy siedzi się i patrzy w ekran, a nie na siebie nawzajem.

Na szczęście znacznie bardziej od seriali lubimy po prostu usiąść sobie w pokoju, który nazywamy “pokojem pracy”, a który jest tylko dla nas, dorosłych. Tu dzieci wchodzą, gdy przychodzą powiedzieć nam “dobranoc”. Siadamy sobie na naszych fotelach i, kiedy chłopcy idą spać, my mamy czas, żeby sobie porozmawiać. Czasem opowiadamy sobie o tym, co się wydarzyło w ciągu dnia, czasami o pracy, bywa że dyskutujemy jakieś sprawy wychowawcze związane z dziećmi. Innym razem gadamy o polityce, książkach, filmach albo plotkujemy o znajomych. No, wiecie, dobre plotki nie są złe, prawda?

 

Gra wstępnaTyle ostatnio u nas na blogu o miłości i związku… I jak na zawołanie trafiła do nas gra. Tu wyjaśnię: Magda gry uwielbia, ja – niekoniecznie. No, ale trafiła i wyglądała bardzo zmysłowo, więc zaciekawiła nas zawartość przesyłki. W dodatku nazywa się “Gra wstępna”, a tej – jak wiadomo – nigdy za dużo. :)

Jeśli ktoś na podstawie opakowania i nazwy spodziewałby się gry erotycznej, to będzie zaskoczony. To zdecydowanie nie jest gra o tym. Niech więc nie zmyli Was elegancki wygląd i nazwa. Serio!

Gra dla mnie była dość skomplikowana, no, ale trzeba wziąć pod uwagę, że ja jestem w kwestii gier analfabetą. Szczyt moich możliwości to pasjans Solitaire w telefonie. Tak naprawdę gra wcale nie jest skomplikowana, Magda załapała od razu i jako bardziej doświadczona w graniu umiała mi wyjaśnić.

Tak naprawdę ta gra to jest świetny pomysł na rozwijanie, rozbudowywanie relacji między dwojgiem ludzi. Wedle instrukcji można grać też w szerszym gronie, ale wydaje mi się, że najlepiej sprawdzi się jednak gra w parze. Ta gra to jest doskonały sposób na to, żeby zamiast być obok siebie, pobyć ze sobą. To jest okazja, by rozmawiać, poznawać się na nowo, odkrywać.

Aleksandra Sulej
Aleksandra Sulej

Świetnie pomyślane – serio! To akurat nie dziwi, bo za stworzenie tej gry odpowiada Aleksandra Sulej, znana z tego, że wcześniej wymyśliła świetną rodzinną grę, którą pewnie wielu z Was zna: Pytaki.

Gra, którą dostaliśmy, to egzemplarz pokazowy, numerowany. (Ha! Poczułem się wyjątkowy, zwłaszcza że dostaliśmy szóstkę, a za moich czasów w szkole szóstek nie dawali, więc to moja pierwsza szóstka w życiu) Autorka przygotowała grę i teraz stara się ją wydać. W tym celu uruchomiła zbiórkę na Wspieram.to. Crowdfunding to ostatnio coraz bardziej popularny sposób finansowania najróżniejszych ciekawych przedsięwzięć. Dzięki niemu pomysłodawca może zrealizować to, co wymyślił, trafiając od razu do ludzi, którzy są tym zainteresowani. Jeśli więc chcielibyście poćwiczyć grę wstępną, to wesprzyjcie projekt “Gra wstępna”. Naszym zdaniem – warto.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O GRZE
I WESPRZYJ JEJ POWSTANIE

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY