Milion za sześcioraczki

Coraz częściej ostatnio zdarza się, że czytam jakąś informację w mediach i łapię się za głowę, bo dociera do mnie, że nie umiem pojąć, co kieruje ludźmi, że mogą zachowywać się tak nieludzko czy podle.

Nie tak dawno pisałem na przykład na naszym Facebooku o reakcjach ludzi na informację o tragicznej śmierci policyjnych psów po awarii sieci ciepłowniczej w Warszawie. Ludzie zupełnie wbrew faktom atakowali policję, obwiniając ją o śmierć czworonożnych funkcjonariuszy. Na nic zdały się wyjaśnienia, na nic zdjęcia pokazujące, w jakich warunkach żyły psy. Hejterzy wiedzieli lepiej. Zasmuciło mnie to, że nawet w komentarzach pod moim postem pojawiły się takie wypowiedzi.

Teraz przeczytałem kolejną informację, która dotyczy bezrozumnego bejtu.

Oto w Tylmanowie, w województwie małopolskim, urodziły się jakiś czas temu sześcioraczki. Niedawno samorząd województwa podjął decyzję o wsparciu tej rodziny kwotą blisko miliona złotych, które przeznaczone mają być m.in. na zatrudnienie opiekunek, odpowiednią opiekę medyczną i zaspokojenie podstawowych potrzeb dzieci. Na mamę sześcioraczków wylała się fala hejtu. Zamieściła ona emocjonalny wpis na swoim profilu:

View this post on Instagram

Bardzo szczery wpis… Jakie to uczucie? Na świecie pojawia się 6 bezbronnych dzieci ważących od 890 gram to niewiele ponad kg… Ty stajesz na świeczniku i każdy myśli, że ma prawo cie ocenić nie mając pojęcia przez co przechodzisz. Przecież jeden wczesniak to wyzwanie, ja mam 6- chyba nie podołam. Lekarze ratuja Twoje dzieci, rodzina cie wspiera, spokojne życie zamienia się w karuzele bez trzymanki. Dostajesz wsparcie w postaci środków na opłacenie niań- takie otrzymaliśmy, a jakby nie patrzeć są to pierwsze w Polsce sześcioraczki… Nie wiesz co przyniesie jutro, czy Twoje dzieci będą chodzić, mówić i dobrze się rozwijać. Skorzystasz z tej pomocy mając świadomość  że prawdopodnie spłynie na ciebie kolejna fala hejtu? Ja skorzystałam, jestem tylko człowiekiem, a słowa ranią. Ale trzymam się jednego: dobro dzieci jest najważniejsze.

A post shared by @ szescioraczkipl on

Pomyślałem sobie: Mój Boże, co siedzi w ludziach? Kurczę, serio? Tak to zabolało?

Czytałem komentarze, że „tak, to ja też zrobię sobie tyle dzieciaków i niech mi państwo płaci”. Serio? Ta rodzina nie „zrobiła sobie” tylu dzieci. Sześcioraczki rodzą się raz na 4,7 miliarda ciąż na świecie. Kto jest w stanie przewidzieć, że przytrafi się to właśnie jemu? Kto z komentujących, decydując się na dziecko, zadawał sobie pytanie: „ojej, a co będzie, jeśli urodzą się sześcioraczki, jak ja je wyżywię?”

Wszystkie te dzieci urodziły się jako wcześniaki w wyniku cesarskiego cięcia. Ważyły od 800 do 1300 gramów. Wyobrażacie sobie strach tych rodziców o każde z maleństw? Ktoś chciałby przeżywać taki strach jak oni? Ja nie.

Sześć wcześniaków wymaga intensywnej opieki medycznej. Nikt nie wie, czy będą rozwijały się prawidłowo. Próbuję sobie wyobrazić, z iloma trudami wiązać się będzie życie tej rodziny w przyszłości, takimi wielkimi i takimi codziennymi.

Ludzie pisali, że taka pomoc finansowa nie jest potrzebna, bo przecież rodzice dostaną becikowe i będą otrzymywać 500+. Becikowe to świadczenie jednorazowe, wynosi tysiąc złotych na jedno dziecko, czyli rodzice dostaną sześć tysięcy złotych. Z kolei w ramach programu 500+ rodzice mogą liczyć na trzy tysiące złotych miesięcznie. Ktoś z nas wierzy, że to dużo przy tylu dzieciach i wydatkach na nie, zwłaszcza dzieciach wymagających specjalistycznej opieki i uwzględniając to, że sytuacja mocno ograniczy możliwości zarobkowe rodziców?

Przede wszystkim jednak w ogóle nie rozumiem zaglądania innym do portfela. Argument „to z moich podatków” do mnie nie przemawia. Tak, z moich też. Tak to działa, że składamy się w podatkach na to między innymi, by pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują.

Dobrze wiem, że politycy potrafią wydać znacznie większe kwoty na głupoty, zwłaszcza na siebie samych. Cieszę się, że radni z Małopolski podjęli decyzję, by przeznaczyć nadzwyczajne środki właśnie na pomoc tej rodzinie.

Nie rozumiem też absolutnego braku wrażliwości. Ci ludzie nie zaplanowali urodzenia sześcioraczków, ta sytuacja była dla nich z pewnością zaskoczeniem, obciążeniem, przeżyli i przeżywają nadal strach o życie i zdrowie oraz o przyszłość swoich dzieci, ale i własną. Jasne, dzieci są naszym błogosławieństwem, ale też odpowiedzialnością i – co tu ukrywać – słodkim, ale jednak ciężarem. Dowalanie im ciężaru nienawistnymi, zawistnymi komentarzami to coś, czego pojąć i zaakceptować po prostu nie umiem.

Postscriptum: Wójt Tylmanowej, pan Tadeusz Królczyk, zamieścił komentarz pod wpisem mamy sześcioraczków. Jest po prostu cudny, więc przytaczam go w całości

Największym szczęściem sześcioraczków z Tylmanowej są ich rodzice! :) Klaudia i Szymon są skromnymi, pracowitymi, dzielnymi ludźmi… Sześcioraczki i ich starszy brat nie mogli lepiej trafić! :)

Miałem to szczęście, że od samych narodzin byłem w bezpośrednim kontakcie z rodzicami. Poznawałem krok po kroku silne emocje, troski, obawy i problemy, jakie wiążą się z przyjściem na świat szóstki wcześniaków w jednym czasie.

Klaudia i Szymon byli i są stuprocentowo skupieni wyłącznie na dobru dzieci i trosce o ich zdrowie. Byłem i jestem pełen podziwu, z jakim opanowaniem radzili sobie w naprawdę ciężkich chwilach i z jaką skromnością, bez „gwiazdorzenia”, prezentują się w mediach.

Rodzice od początku byli tak pochłonięci problemami dnia codziennego, że nie w głowie im było myślenie o pomocy. Byłem jednym z tych, którzy prosili marszałków o zapewnienie pomocy dla sześcioraczków w postaci niań, a samych rodziców namawiałem usilnie do skorzystania z tej pomocy! Jeżeli już ktoś z tego powodu nie może się powstrzymać od hejtowania, to uprzejmie proszę o kierowanie hejtu pod moim adresem.

Przyjście na świat sześcioraczków jest wydarzeniem bez precedensu w historii Polski i Małopolski i wymaga bezprecedensowych decyzji i zachowania. Zarząd województwa małopolskiego stanął na wysokości zdania i podjął bardzo dobrą decyzję.

Jestem bardzo szczęśliwy, że sześcioraczki urodziły się w moim kraju i w mojej gminie. To są nasze sześcioraczki. Postarajmy się tak myśleć. Wypada bowiem byśmy wszyscy pokazali, że umiemy się w tej sytuacji zachować z empatią do rodziców i sympatią do dzieci. Nic więcej nie trzeba.

Klaudio, Szymonie! Trzymacie się mocno i ciepło. Jesteśmy w Wami – Wszystko będzie dobrze.

 

Jakub Śpiewak
Obserwuj
Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY

Przekaż 1% podatku na Fundację LexNostra - pomóż nam bronić pokrzywdzonych