• Kategoria: Polecamy
  • Data:

Gry planszowe, które pokochacie

Ja i moje dzieci jesteśmy ogromnymi fanami gier planszowych i karcianych. Jesienią, kiedy pogoda nie dopisuje, spędzamy czas grając i obiadając się wspólnie upieczonym ciastem. Tegoroczny maj bardziejWpis reklamowy przypomina październik, dlatego chętnie zgodziliśmy się przetestować kilka gier ze sklepu GryPlanszowe.pl.

Wyboru dokonał mój siedmiolatek. Kilka godzin przeglądał ofertę, oglądał filmy z recenzjami i przykładowymi rozgrywkami. Wybór w końcu padł na cztery tytuły.

Magiczny labirynt

To jest takie must have na półce każdego gracza. Gra jest banalnie prosta, a jednocześnie niesamowicie ciekawa. Odkąd tylko ją odpakowaliśmy, nie mogliśmy przestać grać. Gra ma zasugerowany wiek od 6 lat, ale według mnie spokojnie poradzi sobie już czterolatek. Nie znudzi dorosłego, a więc grając nie sprawiamy przyjemności tylko dziecku, ale też sobie.

O co chodzi w grze? W skrócie: tworzymy labirynt, który na planszy jest niewidoczny. Gracze rzucają kostką i przesuwają się w jakim kierunku chcą o tyle pól ile wskaże kostka by zdobyć żetony, które decydują o wygranej. Do pionków przymocowane za pomocą magnesu są kulki, jeśli w czasie ruchu odpadnie, oznacza to, że gracz trafił na ścianę i wraca na pole początkowe. Trzeba zapamiętać ruchy swoje i przeciwników, by wiedzieć, którędy da się przejść, a gdzie jest ściana. Wygrywa osoba, która jako pierwsza zbierze 5 rzetonów.

Fakt, że sami budujemy labirynt, sprawia, iż gra się nie nudzi, bo za każdym razem plansza wygląda inaczej. Moi synowie z uporem używają wszystkich części do zbudowania labiryntu, przez co jest on piekielnie trudny. Dlatego uważam, że gra nadaje się dla maluchów, bo można zbudować po prostu łatwiejszy labirynt.

W domu mamy jeszcze kilka gier na zasadach labiryntu, ale żadna nie wciągnęła nas tak jak Magiczny Labirynt.

Kupisz TUTAJ

Leo wybiera się do fryzjera

Świetna gra dla dzieci, które jeszcze nie nabyły umiejętności przegrywania, gdyż tutaj wszyscy gracze są drużyną, razem wygrywają i razem przegrywają. Producent i tu sugeruje 6 lat, ale ja uważam, że trzylatek bez problemu sobie poradzi.

W pierwszej rozgrywce wygraliśmy od razu, w drugiej i trzeciej też, dlatego w pierwszym odruchu uznaliśmy, że gra jest nudna. Daliśmy jej jednak drugą szansę i zdanie zmieniliśmy.

Jak sama nazwa wskazuje lew idzie do fryzjera, a gracze muszą mu w tym pomóc, bo ma na to tylko kilka godzin, po ich upływie zakład fryzjerski jest zamykany, a Leo wraca na start.

Za pomocą kwadratowych kartoników układamy trasę, na końcu, której znajduje się fryzjer. Gracze, za pomocą kart decydują o ile pól ma się przemieścić Leo. Po wejściu na pole, odwracamy je. Jeśli kplor pola jest taki sam jak kolor wybranej karty nic się nie dzieje, natomiast jeśli kolor jest inny, przesuwamy wskazówkę zegara (jest w zestawie gry) o tyle godzin, ile pokazuje odwrócone pole. Jeśli przed upływem czasu udało nam się dostać do fryzjera, wygraliśmy, jeśli nie, nasz lew wraca na start, a jego grzywa rośnie – w tym celu mamy puzzle: głowy lwa i grzywy, za każdym razem, gdy się nie udaje, dodajemy element grzywy do głowy lwa, a wszystkie pola znów odwracamy. Przegrywamy wtedy, gdy wykorzystamy wszystkie elementy grzywy.

Tutaj także chodzi o ćwiczenie pamięci. Musimy zapamiętać, gdzie był jaki kolor, by zgodnie z tym używać kart. Ja z moim synem utrudniliśmy nieco zasady i, gdy nasz lew obrósł, to po dojściu do fryzjera odejmowaliśmy jeden element grzywy zamiast uznać od razu wygraną. Gdy chcieliśmy, by było jeszcze trudniej, grę zaczynaliśmy od lwa z 2-3 elementami grzywy.

Grę polecam zarówno małym dzieciom jak i tym starszym. Skoro mój wybredny dziesięciolatek się nią nie nudzi to znaczy, że to jest naprawdę dobra gra.

Kupisz TUTAJ

Robot X

Gra karciana dla nieco starszych dzieci. Cel gry jest prosty: zbudować robota. Rzecz w tym, że to tylko brzmi prosto. Samo zbudowanie robota nie sprawia jednak, że wygraliśmy. Każda część ciała naszego robota to punkty. Zatem nie możemy skupić się tylko na budowaniu, ale także na kupowaniu jak najkorzystniejszych części, bo ktoś, kto ma tylko głowę, tułów i nogę może z nami wygrać.

Zasady na pierwszy rzut oka wyglądają na skomplikowane, ale po pierwszej partii już się je rozumie. Ośmiolatek powinien bez problemu sobie poradzić. Moje dzieci mają 7 i 10 lat i młodszemu czasami musiałam pomagać.

Gra jest bardzo ciekawa i wciągająca. Plusem dla mnie jest to, że partia trwa dłużj niż 10 minut. Kolejnym atutem jest rozmiar opakowania. Jest małe i poręczne, dlatego grę bez problemu można zabrać ze sobą np. na wakacje.

Kupisz TUTAJ

Zaklęta wieża

Jeśli szukasz gry, którą będziesz zachwycony równie mocno co Twoje dziecko, to wróć do pozycji pierwszej, bo to na pewno nie jest tego typu gra. Natomiast jeśli zachwycony ma być tylko kilkulatek, to jak najbardziej będzie to słuszny zakup. Dla mnie ta gra jast zbyt prosta, za to mój siedmiolatek ją uwielbia.

Mamy klucz, wieżę z księżniczką, Robina i złego Czarnoksiężnika. Celem gry jest uratowanie księżniczki, ale, żeby tego dokonać, najpierw trzeba znaleźć klucz ukryty na planszy. To jednak nie koniec, bo do wieży, w której więziona jest księżniczka, jest kilka zamków, musisz wybrać odpowiedni. Jeśli graczowi się nie uda, klucz znów jest chowany i cała rozgrywka zaczyna się na nowo. Gracz musi zapamiętać, która dziurka od klucza nie pasowała.

Gra do wspólnego wygrania, bo pionkiem Robina jest cała drużyna. Jedynym przeciwnikiem jest gracz, który jest Czarnoksiężnikiem.

Polecam tę grę jako pierwszą grę Twojego dziecka. Mechanizm wieży, kluczyka i wyskakującej księżniczki jest zabawny, więc dziecku na pewno się spodoba.

Kupisz TUTAJ

 

UWAGA!!!

Załóż konto w sklepie GryPlanszowe.pl i kliknij w TEN link, wpisz kod mądrzyrodzice, a otrzymasz aż 40% zniżki na zamówienie!

Wpis powstał we współpracy ze sklepem GryPlanszowe.pl
Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

Latest posts by Magdalena Śpiewak (see all)

POLECAMY