• Kategoria: Żyjemy
  • Data:

Alfons i Karyna czyli o imionach dzieci

Jakiś czas temu natrafiłam na tekst pewnej mamy, która opisywała, jak to jest jej przykro, że dzieci śmieją się z imienia jej syna. Było jej podwójnie przykro, ponieważ imię, z którego się wyśmiewały, było nadane na cześć jej dziadka. Prawdę mówiąc, nie wiem, czego innego się spodziewała, skoro dała synowi na imię Alfons.

Nie pochwalam śmiania się z innych, czy to z powodu imienia, nazwiska, czy kształtu nosa. Powiedzmy sobie jednak wprost, są imiona, które kojarzą się jednoznacznie i narażają dzieci na śmieszność. Alfons jednoznacznie kojarzy się z sutenerem. Tak, wiem, że kiedyś to było zwykłe imię, ale tak samo zwykłym imieniem były Domestos, Monitor, Kadłubek i Adolf, mimo to jakoś nie ma wielu chętnych, by nadawać takie imiona. Dlaczego? Ano dlatego, że mądrzy rodzice mają świadomość, jak w naszej kulturze są one odbierane. Nikt nie chce, by jego dziecko było kojarzone z płynem do mycia toalet czy największym zbrodniarzem XX w. A czy tego chcemy czy nie, tak właśnie byłyby kojarzone.

Dlatego uważam, że mama Alfonsa naraziła swoje dziecko na śmieszność. Powtórzę: nie pochwalam śmiania się z innych, ale świata nie zmienię. Jeśli ktoś daje dziecku na imię Alfons, powinien spodziewać się, że naraża je na kpiny i żadna piękna historia o cudownym dziadku tego nie zmieni.

Nie dałabym dziś na imię dziecku: Janusz, Dżesika, Sebastian, Karyna, Brajan, Halina ani Grażyna. Dziś te imiona kojarzą się jednoznacznie źle. Janusz i Halina są symbolem buractwa, niewychowania i cwaniactwa. Seba i Karyna to dresiarz i jego niezbyt mądra dziewczyna. Brajan i Dżesika to bombelki od tzw. madek. Grażyna to gruba, stara panna, której nawet własny kot nie lubi. Wszystkie te imiona nacechowane są negatywnie. Są określeniem konkretnej, negatywnie odbieranej, grupy ludzi. Dlatego jeśli dziś dam synowi Janusz, a córce Karyna, to muszę liczyć się z tym, że imiona moich dzieci będą wyśmiewane. Nie wiem, jak będzie za 20 lat, ale dziś, dając tak na imię dziecku, wystawiam je na lincz.

Pamiętajmy, że jeszcze niedawno te wszystkie imiona były normalnymi imionami, za 10 lat symbolem obciachu może być inne imię. Możliwe, że moje albo Twoje. Czym innym jednak jest już mieć imię, które staje się symbolem czegoś negatywnego, a czym innym – z pełną świadomością je nadawać, gdy w kulturze już funkcjonuje jako synonim np. cwaniactwa. Decydując się na takie imię, musimy wziąć za to odpowiedzialność i liczyć się z konsekwencjami np. wyśmiewaniem przez dzieci.

O ile jednak Karyna za jakiś czas może odejść w niepamięć jako symbol blachary z solarium, tak Alfons i Domestos zostaną symbolem tego, czym są, jeszcze na wiele lat.

Imiona są różne. Każdemu podoba się inne. Jak nadawałam imię Młodemu Starszemu to też slyszałam, że go krzywdzę tym imieniem. Ja bym to samo mogła powiedzieć o innych imionach. To normalne, że każdemu z nas może podobać się coś innego. Czym innym jednak jest dać imię, które może się nie podobać, a czym innym takie, które od początku budzi konkretne, negatywne skojarzenia lub po prostu ośmiesza. Na nas, rodzicach, spoczywa ta trudna decyzja, jaką jest nadanie imienia dziecku. Znam wiele osób, którym ich imię się nie podoba, ale żadna z nich nie czuje się przez rodziców imieniem ośmieszona. Możemy nie trafić w gust dziecka, zdarza się, ale przede wszystkim niech jego imię nie naraża go na kpiny.

Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

Latest posts by Magdalena Śpiewak (see all)

POLECAMY