Każdy z nas jest „z innością”

NIe ukrywam, że na spotkanie Akademii 5.10.15. poszedłem głównie po to, żeby pofotografować świetnego aktora Bartłomieja Topę, który miał być jednym z uczestników. Wiedziałem jednak, że Topa to nie tylko „znana gęba”, nie tylko świetny aktor, ale też po prostu mądry człowiek, więc liczyłem, że usłyszę coś ciekawego. Nie zawiodłem się. To, co mówił, ale i słowa ekspertki Akademii 5. 10. 15., psycholog Małgorzaty Ohme, zainspirowały mnie do napisania tego tekstu.

Jakiś czas temu internet obiegł filmik, wyglądający jak amatorskie video, na którym uwieczniono aktora w warszawskim metrze. Zachowanie Bartka Topy było dla wszystkich niezrozumiałe, szokujące. Potem jeszcze w programie śniadaniowym jego występ sprawił, że serwisy plotkarskie grzmiały, iż był pod wpływem środków odurzających.

Zobaczcie słynny viral z udziałem Bartłomieja Topy:

Gdy sprawa się wyjaśniła, tzn. ujawniono, że były to działania w ramach nieszablonowej kampanii Fundacji Synapsis, mające propagować wiedzę o autyźmie, większość ludzi była bardzo zaskoczona. Cóż, jak widać, promocja była potrzebna, bo wiedzy mieliśmy mało i dlatego daliśmy się „wkręcić”.

W trakcie spotkania Akademii 5.10.15. aktor opowiadał, jak trudna dla niego była ta rola. Uczył się od psychiatrów z fundacji o autyzmie, o tym, jak wygląda świat z perspektywy osoby z tym zaburzeniem. Zapytany, co było dla niego najtrudniejsze, odpowiedział, że samotność – gdy już wszedł w rolę poczuł, jak bardzo jest sam z tym innym postrzeganiem, ze zmysłami, które oszukują, z zachowaniami niezrozumiałymi dla otoczenia. Dla niego to była rola, z której wyszedł, gdy skończył pracę. Dla innych to jest całe życie.

W ramach kampanii powstał film, który wyjaśnia częste objawy i wynikające z nich zachowania osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Naprawdę warto go zobaczyć i dowiedzieć się więcej na ten temat:

Świat osób z autyzmem jest zapewne tym trudniejszy, że jest to zaburzenie, którego na pierwszy rzut oka nie widać. Gdy spotykamy osobę z niepełnosprawnością ruchową, widzimy to od razu – ma kule albo porusza się na wózku. Osoba niewidoma ma białą laskę. Osoba z Zespołem Downa wyróżnia się na ogół charakterystycznymi rysami twarzy. Tymczasem osoba z autyzmem nie ma tego „wypisanego” na sobie, dlatego jej zachowania są dla nas często zaskoczeniem, a jako że wiedzy nadal w społeczeństwie brakuje, to nie przychodzi nam do głowy, że źródłem tych zachowań może być właśnie autyzm. Podobnie jest zresztą na przykład z niedosłuchem – Pani Admin gada jak najęta, aparat słuchowy chowa się pod jej długimi kolorowymi włosami i ludzie często nie mają świadomości, że zmaga się z taką niepełnosprawnością.

W tym, co mówił Bartek Topa, najbardziej zwróciło moją uwagę jednak coś innego. Pytany, dlaczego zdecydował się na udział w kampanii, wyjaśniał:

„Nie chcę świata, w którym definiuje się kogokolwiek poprzez jego zdrowie czy chorobę.”

Zwrócił uwagę, że choroba nie czyni człowieka innym. Niezależnie od zdrowia czy choroby, każdy z nas jest inny. Mamy różne temperamenty, charaktery, upodobania, doświadczenia, nawyki, zachowania. I na co dzień nie stanowi to przecież problemu. Kiedy jednak te różnice wynikają z choroby, nagle problemem się stają. A przecież nie powinny.

Stają się, na co zwróciła uwagę psycholog Małgorzata Ohme, głównie za sprawą nas, dorosłych. Dzieci nie rodzą się z uprzedzeniami. Otwartość, tolerancja jest dla nich stanem naturalnym. To my, dorośli, uczymy je, że odmienność jest czymś dziwnym, to my tworzymy tabu.

Przypomniało mi się wtedy, jak chodziliśmy na plac zabaw z naszą wówczas trzyletnią chrześnicą, która nie komunikowała się praktycznie wcale po polsku, posługując się własną, dziecięcą, wersją języka niemieckiego. Dla innych dzieci nie stanowiło to żadnego problemu. Nie były tym w ogóle zdziwione – bez problemu się dogadywały i wspólnie bawiły. To towarzyszący im dorośli patrzyli podejrzliwie na dziecko mówiące w obcym języku.

Tak sobie myślę, że Światowy Dzień Świadomości Autyzmu nie powinien być jedynie okazją do ubrania się na niebiesko czy ustawienia sobie niebieskiego obrazka jako zdjęcia profilowego. Przede wszystkim powinien być okazją do refleksji o tym, czy nie tyle uczymy dzieci otwartości, co raczej – czy ich tej otwartości nie oduczamy.

Na koniec krótka relacja filmowa z wiosennego spotkania Akademii 5.10.15. Migną Wam tam fioletowo-różowe włosy Pani Admin oraz trochę moich zdjęć:

Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY