Jestem podobny do nikogo

Jakiś czas temu Fabian przyniósł ze szkoły pracę domową. Nauczycielka nakazała dzieciom napisanie wypracowania na temat: „Do jakiej postaci z bajki jestem podobny?”. Praca naszego syna była bardzo krótka: „Jestem podobny do nikogo”.

Nie znaczy to wcale, że nie ogląda on bajek – i owszem, ogląda je z upodobaniem, niektóre z nich lubi wyjątkowo, przechodzi swoiste „fazy” fascynacji czy to bajkami jako takimi, czy filmikami nawiązującymi do ulubionych gier. W bajkach ma też swoje ulubione postaci. A jednak z żadną z nich nie utożsamia się na tyle, by uznać, że jest do niej podobny.

Wiedzieliśmy niestety, że jego praca nie wzbudzi zachwytu w szkole, nie zostanie doceniona, ale raczej zostanie uznana za nieodrobioną. Z bólem serca poprosiliśmy więc, by rozwinął swój tekst, choć napisane przez Fabiana zdanie zachwyciło nas treścią oraz zwięzłością i prostotą. W krótkich słowach zawarł on coś, z czego jako rodzice możemy i powinniśmy być zadowoleni.

Nie jestem podobny do nikogo, czyli jestem wyjątkowy, oryginalny, jedyny w swoim rodzaju i nie chcę tego zmieniać, nie chcę upodabniać się do superbohaterów, dzielnych rycerzy czy zabawnych zwierzątek. Chcę być sobą i iść własną drogą. I napisał to – wówczas – dziewięciolatek. Niejeden dorosły jeszcze do tego przecież nie doszedł. Ja sam nie jestem pewien, czy na pewno tak potrafię.

Jakub Śpiewak
Obserwuj
Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY

Przekaż 1% podatku na Fundację LexNostra - pomóż nam bronić pokrzywdzonych