• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Jakie znaczenie dla małego dziecka ma bliskość rodzica?

Dotyk i bliskość rodzica odgrywa niebagatelną rolę w rozwoju małego dziecka. Informuje nas ono o zagrożeniu lub jego braku, uspokaja, wycisza, tworzy więź, pomaga zasnąć. Odpowiednia ilość dotyku ma działanie antydepresyjne. Gdy jesteśmy smutni, rozżaleni bądź źli – najczęściej pragniemy, by ktoś nas przytulił lub potrzymał za rękę. Ta potrzeba jest instynktowna i towarzyszy nam od pierwszych chwil po urodzeniu aż do końca życia. Co takiego niezwykłego jest w dotyku? Jakie niesie ze sobą informacje i dlaczego ma tak ogromny wpływ na nasze funkcjonowanie?

„Terapeutyczna” rola rodzicielskiego dotyku

Dotyk jest najlepiej i najsilniej rozwiniętym zmysłem u niemowląt. Za jego pomocą maluszki odbierają aż 80% bodźców z otaczającego je świata. W czasie, gdy wzrok jest jeszcze bardzo nieporadny, to właśnie dotyk dostarcza dziecku informacji o tym, co dzieje się wokół niego. Dodatkowo, to, co dla zdrowych maluchów jest naturalne, dla chorych i urodzonych przedwcześnie ma znaczenie zdrowotne: wcześniaki, które są dotykane i „kangurowane” przez rodziców, szybciej zdrowieją, lepiej przybierają na wadze, a w skrajnych przypadkach – zagrożenia życia – mobilizują się do walki.

Dotyk ma niebagatelne znaczenie dla prawidłowego rozwoju. Dzieci przebywające w domach dziecka, które nie otrzymują dostatecznej porcji bliskości, czułości i uwagi, wycofują się, stają się nazbyt nieufne, niepewne i wystraszone. Zazwyczaj bardzo trudno im na powrót przyzwyczaić się i zaakceptować bliskość opiekuna. Właściwie przez całe życie dotyk spełnia bardzo ważną rolę – w niemowlęctwie kształtuje bliskość z rodzicem, w wieku przedszkolnym buduje relacje społeczne, a w późniejszych latach jest wspaniałym elementem cementującym dojrzałe relacje.

Dlaczego kołysanie jest tak ważne dla malucha?

Większość młodych rodziców szybko zauważa, że płaczącego malucha łatwo uspokaja noszenie i bujanie w ramionach opiekuna. Rytmiczne ruchy, ciepło dłoni, głos mamy lub taty – to czynniki, które wpływają łagodząco na układ nerwowy małego brzdąca. Wielu rodziców zastanawia się jednak, czy częste noszenie dziecka nie przysporzy im kłopotów – czy dziecko nie przyzwyczai się do tego typu aktywności i w późniejszym czasie nie będzie domagało się coraz częstszego brania na ręce.

Warto jednak pamiętać o tym, że dla malucha początkowy okres życia jest czasem bardzo intensywnego rozwoju. Nie bez przyczyny mówi się, że pierwsze miesiące po narodzinach to tzw. czwarty trymestr ciąży. Niemowlę uczy się, jak funkcjonuje otaczający je świat, stopniowo oswaja się z dźwiękami, zapachami i przedmiotami. Z czasem bodźców jest tak dużo, że dziecko czuje się zmęczone i przytłoczone. Wtedy dotyk i bliskość mamy pomaga mu się wyciszyć i uspokoić. Jeśli są obawy, że dziecko nazbyt przyzwyczai się do częstego noszenia, warto zdać sobie sprawę z tego, że to już poniekąd się stało. W czasie ciąży, przez 9 miesięcy dziecko było noszone i kołysane, dlatego teraz domaga się tych samych czynności – kojarzą mu się one, bowiem z bezpieczeństwem i spokojem.

Noszenie chust – w czym pomaga i dlaczego jest ważne?

Dla rodziców, którzy stawiają na zrównoważony rozwój malucha, pragną dać mu bliskość i czułość, polecane są chusty do noszenia dzieci. Malucha można motać w chuście już od pierwszych dni życia. By jednak robić to dobrze, warto skorzystać z porady specjalisty. Chusta może okazać się także wybawieniem dla rodziców, których dzieciaczki szybko przybierają na wadze – doskonale bowiem odciąża kręgosłup rodzica, a dobrze zawiązana jest naprawdę wygodna i praktyczna. Dzięki niej maluszek może spokojnie spać na piersi rodzica, a mama lub tata, mając wolne ręce, jest w stanie spokojnie wykonywać też inne zadania.

Źródło: kreatywna.pl

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY