Noszenie ma znaczenie – #nicminiewisi

Pierwszą rzeczą, jaka przychodzi nam do głowy, gdy przygotowujemy wyprawkę dla dziecka, jest zazwyczaj wózek. Wydaje się być on zakupem niezbędnym – z dzieckiem trzeba przecież chodzić na spacery i naturalnie to w wózku te spacery powinny się odbywać. Trudno sobie wyobrazić, że można spacerować z dzieckiem w inny sposób i to w sposób, który jest wygodny, zajmuje znacznie mniej miejsca. Takim sposobem jest chodzenie z maluszkiem w chuście, a z nieco starszym dzieckiem także w nosidełku.

Dla noszących rodziców jest to sprawa oczywista i zupełnie naturalna. Nosimy, bo wierzymy, że dzidziuś, po dziewięciu miesiącach mieszkania w brzuchu, właśnie noszenia potrzebuje. Jest przyzwyczajony do tego, że słyszy serce i głos mamy, czuje ciepło, zapach, jest tulony. Dlatego po narodzinach bliskość Rodzica jest dla niego konieczna. Chcemy tym tuleniem w chuście ułatwić mu przyzwyczajanie się do bycia po tej stronie brzucha. Jeśli tylko nauczymy się robić to dobrze, chustowanie szybko zaczyna nam uprzyjemniać i ułatwiać życie.

13118891_1109905522365004_8113917303799996246_nNoszenie dziecka jest nie tylko sposobem starym jak świat i obecnym w niemal każdej kulturze, ale także ma praktyczne znaczenie dla opiekunów. Kiedy nosimy dziecko w chuście lub w nosidełku, mamy wolne ręce, możemy więc w spokoju zjeść, poczytać, zamieść, ugotować, umyć naczynia… Na spacerach zajmujemy mniej miejsca, bez problemu wejdziemy (niemal) wszędzie tam, gdzie udawało nam się wcześniej wejść bez dziecka. Dojazd do centrum miasta tramwajem czy autobusem, który nie jest niskopodłogowy, wejście do wąskiego sklepiku czy kawiarenki, spacer po starówce wyłożonej kocimi łbami nie sprawia nam problemów. Każdy wysoki krawężnik, próg, wąskie przejście, schodek i nierówny chodnik przypomina nam o tym, że miasta nie są projektowane z myślą o rodzicach małych dzieci. Dzięki noszeniu jesteśmy naprawdę mobilni. Dziecko też zyskuje – większość noszonych dzieci momentalnie się uspokaja, wiele z nich po chwili zasypia. Dzięki temu większość noszących rodziców nie boi się wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi, chodzić w miejsca z pozoru niedostępne rodzicom. Motać można nie tylko idąc na spacer, przydaje się ono także w domu w chwilach kryzysu. Wielu rodziców chwali sobie chustę jako ratunek przy kolkach, bolesnym ząbkowaniu, w gorączce, czy bezsenności – zamotane dziecko często łatwiej i szybciej się wycisza.

13151953_1109905525698337_4314437411679736534_nŻeby jednak chustowanie przyniosło nam kilka korzyści, konieczne jest to, by motać prawidłowo. Jeżeli chustę zawiążemy źle, założymy nosidełko niedostosowane do dziecka, możemy osiągnąć efekt przeciwny do zamierzonego, a do tego narazić i tak delikatny kręgosłup dziecka. Jednak, co najważniejsze, prawidłowe noszenie wcale nie jest tak trudne, jak by to mogło się na początku wydawać. Podstawowych zasad jest tak naprawdę niewiele: od urodzenia wolno nam nosić dzieci wyłącznie w chustach, dziecko, które nie umie jeszcze samodzielnie siadać nie może być noszone w nosidełku. Zawsze nosimy przodem do rodzica – nigdy przodem do świata. Wiążąc chustę pilnujemy, by dziecko przyjęło pozycję fizjologicznej żabki, aby poły chusty były prawidłowo dociągnięte, pas materiału znajdujący się przy karku na pewno dobrze podtrzymywał główkę, a pas materiału u dołu dziecka przechodził pod pupką od kolanka do kolanka, odpowiednio podwijając i podtrzymując miednicę. Pilnujemy, by dziecko było przywiązane symetrycznie, chusta była dobrze zawiązana, a materiał nigdzie się nie luzował. Dzięki temu mamy pewność, że dziecko nie jest pionizowane za wcześnie, a cały kręgosłup jest solidnie podtrzymany. Dobrym pomysłem jest to, by na początku swej przygody z chustą umówić się na spotkanie z doradcą noszenia, który nauczy nas jak prawidłowo wiązać i podpowie, które wiązania są dla maluszka bezpieczne.

13165921_1109905519031671_5757231042963085301_n7 maja we Wrocławiu odbędą się Pierwsze Urodziny #Nicminiewisi – akcji promującej prawidłowe noszenie dzieci. #Nicminiewisi powstało jako spontaniczna reakcja wrocławskiej blogerki Magdy, znanej jako Matka Córek, na częsty widok nieprawidłowo noszonych dzieci na naszych ulicach, w telewizji czy prasie. Akcja ma na celu nie tylko uświadamianie rodziców, jak poprawnie nosić dzieci w chustach i nosidełkach, ale także pomaganie w znalezieniu doradcy noszenia, wyborze chusty lub nosidła, a także dzielenie się radością noszenia. To, co zaczęło się jako spontaniczny manifest, rozrosło się do rozmiarów pokaźnej grupy rodziców zainteresowanych tematem, dlatego autorka akcji postanowiła zorganizować ogólnopolską imprezę. Podczas urodzinowego spotkania noszący rodzice nie tylko będą mieli okazję poznać się, poznać Magdę i porozmawiać o noszeniu, ale także nauczyć się nowych wiązań na jednym z kilku warsztatów, wziąć udział w panelach dyskusyjnych o komunikacji bez przemocy, rodzeniu, karmieniu czy noszeniu, dowiedzieć się czegoś nowego o coraz popularniejszej metodzie rozszerzania diety niemowlaków – BLW, a na koniec pooglądać pokaz zamotanej salsy i zjeść kawałek urodzinowego tortu. Zainteresowanie wydarzeniem przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorki i miejsca skończyły się po kilkunastu minutach zapisów. W przyszłym roku przenosimy się chyba na stadion!

facebook.com/nicminiewisi

tekst: Ewa Łukasiewicz, #nicminiewisi team
ilustracja główna
: Ewa Wartacz
grafiki: Joanna Izydor

13116010_1109905539031669_508270244766466140_o

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY