• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Nie takie gry straszne

Gry komputerowe często budzą sprzeciw rodziców, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że to znacznie lepszy sposób spędzania wolnego czasu niż oglądanie telewizji. Warto poznać ich wady i zalety oraz pamiętać o zdrowym rozsądku w trakcie korzystania z tej formy rozrywki. Najlepszym sposobem, który pozwala rodzicom zauważyć zły wpływ gier na psychikę lub aktywność dziecka, jest prawidłowa relacja: rodzice – nastolatki.

Gry nasze powszednie

Gry komputerowe stały się elementem życia niemal każdego nastolatka, a coraz częściej także: dziecka. Są jedną z najczęstszych form sposobu spędzania czasu, którą wybierają młode osoby, i jednocześnie taką, co do której coraz więcej wątpliwości mają rodzice. Współczesne gry są znacznie bardziej popularne, szerzej dostępne oraz bardziej różnorodne niż te z czasów, kiedy dziećmi byli dzisiejsi rodzice . Ich konstrukcja jest bardziej realistyczna, a warstwa wizualna doskonale naśladuje rzeczywistość. Tymczasem niektórzy dorośli nie mieli nawet okazji zetknąć się z tematem gier i często trudno jest nam zrozumieć, dlaczego są tak pasjonujące i wciągające. To zrozumiałe także dlatego, że jeszcze dwadzieścia lat temu możliwości oferowane przez komputery osobiste były ograniczone, a sprzęt: drogi i niedostępny dla przeciętnej rodziny.

Złodzieje czasu i uwagi

Gry komputerowe angażują w bardzo różnorodny sposób. W każdej z nich znajduje się jednak element narracyjny, coś, co sprawia, że w trakcie gry przeżywamy lub tworzymy historię, która czasem nigdy się nie kończy. Może to być powolne budowanie lub ulepszanie postaci, realizacja scenariusza gry lub zdobywanie kolejnych medali i trofeów albo rywalizacja z innymi graczami. Tak, jak w przypadku serialu telewizyjnego, gdzie czekamy na kolejny odcinek, by dowiedzieć się, co będzie dalej: czekamy na kolejny krok.

Niebezpieczeństwo on-line

W przypadku tradycyjnych gier komputerowych, które najczęściej można kupić w sklepie, zazwyczaj prędzej czy później przychodzi etap ostateczny, kiedy można powiedzieć, że gra się skończyła. Inaczej jest w przypadku gier on-line – tutaj koniec nigdy nie nadchodzi, a w momencie, kiedy wydaje nam się, że się już zbliża – gra zostaje zaktualizowana i dodane zostają nowe poziomy. Gry on-line są jednym z najbardziej uzależniających typów gier, a jednocześnie tym rodzajem rozrywki, który przynosi najmniej korzyści. Nawet dorośli nie mogą się od nich oderwać, ciesząc się z kolejnych zdobytych punktów lub osiągnięć. Uzależniając, wciągają nas w pełni do świata wirtualnego, tworząc wirtualne sieci przyjaciół.

Ja gram, ty grasz, oni grają

To, na ile lubimy niektóre rzeczy, zależy czasem również od tego, jak często docierają do nas informacje na ich temat i na ile są popularne w naszym otoczeniu. Jest to forma samonapędzającej się machiny. Nastolatki lubią gry, przez co chętnie o nich rozmawiają, wymieniają się informacjami, a przez to lubią je jeszcze bardziej. Dodatkowo jest to bardzo dobry temat integracyjny, pozwala dzieciom porozumieć się z rówieśnikami i często poczuć przynależność do określonej grupy.

Halo, tu ziemia

Gry pozwalają również nastolatkom na ucieczkę w inny świat – często wolny od posiadanych przez nie kompleksów; świat, w którym mogą być kimś innym. Bywa, że młody człowiek w znacznym stopniu identyfikuje się ze swoją postacią. Nie mówi: „moja postać ma…”, tylko: „ja mam…”. W ten sposób dzieci mogą próbować podnosić poczucie własnej wartości, zgodnie z przekonaniem: „w życiu mi nie wychodzi, ale w grze jestem naprawdę kimś, wygrywam ze wszystkimi”. Do pewnego stopnia jest to dobre – znajdują coś, w czym są dobre, w czym się sprawdzają. Warto jednak zwracać nastolatkom uwagę na to, że sami w sobie również są „fajni”, a gra nie musi być narzędziem do określania ich atrakcyjności. Trzeba też wskazywać analogie i nawiązywać do świata rzeczywistego, np. rozwijać rzeczywiste umiejętności, a nie tylko te, które posiadają jako wirtualna postać.

Lepsze niż telewizja

Pomimo tego, że gry najczęściej kojarzone są przez rodziców negatywnie, mogą pełnić wiele pozytywnych funkcji. W odróżnieniu od telewizji, gry wymagają od nastolatka pewnej aktywności – nie tylko biernego odbioru informacji. W większym stopniu angażują wyobraźnię, wymagają podejmowania decyzji oraz często logicznego myślenia. Pod tym względem często są lepszym wyborem, niż oglądanie np. seriali animowanych lub młodzieżowych. Dziecko grając w gry automatycznie ćwiczy również wiele funkcji uwagi, koncentrację, refleks. Na uwagę zasługuje fakt, że gry mogą również pomagać dziecku w rozwoju niektórych aspektów jego funkcjonowania emocjonalnego – np. mogą uczyć umiejętności radzenia sobie z przegraną, podejmowania wyzwań i konsekwencji w osiąganiu celów.

Ratunek w umiarze

Nie należy jednak zapominać o negatywnych efektach poświęcania uwagi grom. Godziny spędzone w jednej pozycji przed monitorem nie mają dobrego wpływu zarówno na postawę, jak i na wzrok nastolatka. Siedzenie może prowadzić do otyłości, osłabienia sprawności fizycznej, problemów ze wzrokiem. Czas spędzony z grą oznacza przecież ograniczenie innych rodzajów aktywności, takich jak np. ruch na świeżym powietrzu czy realne kontakty z rówieśnikami. Dlatego powinniśmy kontrolować czas spędzany przed ekranem komputera. Gry są czynnością bardzo silnie stymulującą, np. kiedy gramy w nie wieczorem, możemy mieć problemy ze snem. Warto pamiętać, że ta forma rozrywki często angażuje osoby, które mają skłonności do alienowania się, a gry pogłębiają ich alienację. Nastolatki nawiązują też znajomości wśród innych graczy, często zamieszkujących nawet w innych krajach. Takie wirtualne kontakty nie pozwalają jednak na adekwatny rozwój wielu potrzebnych umiejętności społecznych.

Rodzicu, zagraj sam

Kolejną kwestią jest odpowiedni dobór gier do wieku dziecka. Warto zainteresować się ich fabułą, gdyż rodzice często nie wiedzą, w jakie treści będzie obfitować wybrana przez nastolatka rozrywka. Zakładanie, że gry są do siebie podobne, zwłaszcza jeśli robimy to na podstawie okładek, jest błędem. Nie wszystkie „strzelanki” są sobie równie – w niektórych repertuar możliwych działań agresywnych postaci jest bardzo niepokojąco rozszerzony. Dlatego dobrze jest czytać recenzje gier, oglądać ich prezentacje, zapowiedzi i mieć pewność, że treść wybranej gry będzie odpowiednia dla dziecka.

Gry komputerowe nie są złą formą rozrywki dla dzieci – przeciwnie, umiejętne korzystanie z tej formy spędzania wolnego czasu niesie ze sobą dużo zalet. Trzeba jednak pamiętać o zachowywaniu zdrowego rozsądku i umiaru, a w przypadku podejrzeń dotyczących uzależnienia od gier skontaktować się ze specjalistą. Uważni rodzice, którzy mają dobry kontakt z dzieckiem, znają jego emocje, gust, przyjaciół, są w stanie zauważyć niepokojące dysproporcje w poświęcaniu nadmiernej ilości czasu grom, alienację, pogarszający się stan fizyczny (związany z częstym siedzeniem). Co więcej, niektórzy rodzice sami z wielką chęcią pozwolą sobie od czasu do czasu na spędzenie trochę czasu w wirtualnej rzeczywistości.

Agnieszka Siedler – psycholog z Poradni Medsolver. Specjalizuje się w pracy z dziećmi przejawiającymi trudności emocjonalne o wielorakim podłożu, w szczególności z dziećmi z autyzmem oraz Zespołem Aspergera, oraz ich rodzicami. Pracuje w Centrum Diagnozy i Terapii Autyzmu Navicula, gdzie zajmuje się diagnostyką psychologiczną, terapią indywidualną, zajęciami grupowymi z Treningu Umiejętności Społecznych oraz prowadzi szkolenia dla rodziców.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY