• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Przy koniu i na koniu – hipoterapia

Hipoterapia to forma terapii osób niepełnosprawnych, kojarzona głównie z jazdą konną. Tak naprawdę hipoterapia to również wszystkie czynności wykonywane przy koniu i w stajni. To wiele aspektów powiązanych ze sobą, stanowiących formę terapii. Terapii przyjemnej, dającej wiele satysfakcji i zadowolenia.

Kojarzona głównie ze sprawnością fizyczną, ma bardzo dobry wpływ na psychikę. Hipoterapia to nie tylko ruch konia i zajęcia na końskim grzebiecie. To również kontakt z tym zwierzęciem, zabiegi pielęgnacyjne, czyszczenie, głaskanie. Elementem socjalizacji dziecka są zasady obowiązujące w danej stajni, wejście do nowego środowiska, nowi ludzie, których można poznać i z którymi można się zaprzyjaźnić. W stajniach z reguły można poznać też inne zwierzęta: psy, koty i inne, co pozwala pokazać szerszy świat zwierząt.

W trakcie hipoterapii rozwijamy mięśnie i poprawiamy napięcie mięśniowe. Pozwala on połączyć ćwiczenia ruchowe z zajęciami edukacyjnymi. Do młodego człowieka dociera mnóstwo bodźców priprioreceptywnych, sensorycznych, równoważnych i wzrokowych.

Rodzice często poszukują różnych form rehabilitacji dla swojego dziecka, a hipoterapia należy do tych przyjmowanych z prawdziwym entuzjazmem. Może rodzice nie zawsze podzielają ten entuzjazm, ale dla dzieci jest to chyba jedna z najprzyjemniejszych form terapii. Nie można też hipoterapii traktować jako jedynej formy terapii. Spełnia ona funkcję pomocniczą, wspomagającą wiele aspektów terapeutycznych. Najważniejsze, że hipoterapia to terapia przyjemna, bezbolesna, sprawiająca dziecku radość, dająca nowe doświadczenia, prowadzona w formie zabawy na koniu.

Dlaczego koń a nie kuc?

Kroczący koń o wzroście od 130 do 150 cm w kłębie, szerokiej i długiej kłodzie, czyli grzbiecie oraz długiej szyi, idzie w sposób przypominający chód ludzki. Dlatego hipoterapia uczy chodzić bez chodzenia. Kuc kroczy drobniej, ma krótki grzbiet i nie ma tej właściwości. Najczęściej w hipoterapii spotyka się koniki polskie, hucuły czy haflingery, ale tak naprawdę każdy koń o określonych cechach fizycznych i cechach charakteru może zostać terapeutą. Ważna jest budowa jego grzbietu, a także stabilny, spokojny i zrównoważony charakter. Nie może być płochliwy lub nadpobudliwy. Końscy terapeuci to niespotykanie spokojne konie wzbudzające zaufanie dzieci i zaprzyjaźnione z ludzkimi terapeutami. Niektórzy hipnoterapeuci przysięgają, że konie wiedzą, że pomagają dzieciom, bo przy swoich małych pacjentach zachowują się jak anioły. Koń to żywe zwierzę, ma swoje sposoby na radzenie sobie z niechcianą sytuacją, i czasem zauważa się, że inaczej traktują wymagających zdrowych jeźdźców, a inaczej chore dzieci siedzące na ich grzbiecie – są bardziej wyrozumiałe i cierpliwe.

Czy jazda konna naprawdę pomaga?

Hipoterapia to przemyślane usprawnianie aparatu ruchu, rozwój koordynacji, schematu ciała, orientacji przestrzennej oraz sprawności manualnej. Wysiłku wymaga praca nad ogólną wydolnością organizmu i nad poszczególnymi mięśniami. Jeśli rodzic sam nie spróbował, to nawet nie wie, jak bardzo jazda konna jest angażująca poszczególne grupy mięśniowe i jak bardzo jest męcząca. Do tego chód konia dający wrażenie ludzkiego chodu oraz ciepło ciała końskiego pomagające wykonać ćwiczenia. Hipoterapia na pewno wspomaga inne formy terapii ruchowej, zawiera w sobie elementy psychoterapii, integracji sensorycznej. Ma wpływ na kształtowanie się postaw i zachowań społecznych. Pomaga przełamać lęk i niepewność, nauczyć rozluźniania mięśni.

Dla kogo jest niewskazana?

Niestety, nie wszyscy mogą korzystać z dobrodziejstw terapii na lub przy koniu. Do bezwzględnych przeciwwskazań należą:

  • Niewygojone rany
  • Odklejanie siatkówki oka
  • Wzmożone ciśnienie śródgałkowe
  • Brak kontroli głowy i czynnej pozycji siedzącej
  • Wodogłowie bez wszczepionej zastawki
  • Niestabilność kręgów szyjnych (zespół Downa)
  • Zwichnięcia stawów biodrowych
  • Skoliozy powyżej 20° wg Coba
  • Skoliozy idiopatyczne progresujące
  • Choroby mięśni przy sile oceniane na poniżej 3 punktów w skali Lowetta, pogarszanie stanu w zespołach neurologicznych, w ADHD, po urazach czaszki i mózgu.
  • Ostre infekcje
  • Ostre stany chorób i zaburzeń psychicznych
  • Uczulenie na sierść, pot i zapach konia
  • Nietolerancja tej formy terapii przez pacjenta
  • Podwyższona temperatura
  • Padaczka

Przeciwwskazania względne to: upośledzenie umysłowe stopniu głębokim, zaburzenia w mineralizacji kości, przykurcze, ograniczenia zakresu ruchu, utrwalone deformacje i zniekształcenia, przepuklina oponowo – rdzeniowa, zlokalizowane w odcinku lędźwiowym, dyskopatia, hemofilia, schorzenia okulistyczne.

Jak się przygotować?

Najważniejsze, to przygotować dziecko mentalnie. Dziecko przyjeżdża do nowego świata, pełnego nowych dźwięków, zapachów. Zostaje otoczone łagodnymi, ale nieznanymi mu, olbrzymami oraz nowymi ludźmi, a przy tym rozdzielone od rodziców. Zanim usiądzie na końskim grzbiecie, może minąć kilka tygodni, ale każda chwila w stajni ma moc terapeutyczną, bo nawet czyszczenie konia ma moc – dziecko nawiązuje kontakt z olbrzymim zwierzęciem, dotyka jego sierści, czuje ciepło, docenia łagodność i ćwiczy mięśnie. Warto pamiętać, by ubrać dziecko w wygodne ubranie i wygodne buty. Można wyposażyć je w kask, zabezpieczający głowę w razie upadku. Zadaniem hipoterapeuty jest tak asekurować dziecko, aby nie upadło, lub tak zabezpieczyć, by upadło prosto w ramiona terapeuty, ale dodatkowe zabezpieczenie zawsze jest wskazane. W dobrym ośrodku pracownicy poproszą rodziców lub opiekunów o skierowanie od lekarza lub przynajmniej zaświadczenie o braku przeciwwskazań do hipoterapii, a także o współpracę lekarza lub rehabilitanta prowadzącego.

Jak wybrać miejsce?

Warto pamiętać, że końscy terapeuci też się męczą i potrzebują odreagowania po pracy, która też jest dla nich dużym obciążeniem psychicznym. Instruktor hipnoterapeuta powinien zapewnić im wolny od pracy dzień i wieczorny luźny teren, gdzie koń „złapie oddech” przed kolejnym dniem pracy.

Przyjeżdżamy do stajni i co? Pierwsze wrażenie jest ważne – jak wyglądają konie, jak się je traktuje, czyste boksy, porządek w siodlarni i na korytarzach.

Rozmawiając z terapeutą warto zwrócić uwagę, czy traktuje konia przedmiotowo, jak narzędzie, czy jak równorzędnego partnera w pracy. Warto zapytać, jak prowadzone są zajęcia, kim jest terapeuta, o jego doświadczenie zawodowe, zapytać o historię konia. Atutem ośrodka na pewno będzie kryta ujeżdżalnia, która umożliwi prowadzenie zajęć w czasie niepogody lub zimy. Inne ośrodki proponują spacery do lasu, które dostarczają dziecku dodatkowych bodźców.

Warto też zapytać o ubezpieczenie ośrodka i instruktora hipoterapeuty.

Unknown
Artykuł został przygotowany przez Stowarzyszenie Świętego Celestyna z Mikoszowa w woj. dolnośląskim. Stowarzyszenie działa w obszarze medycyny, rehabilitacji, edukacji oraz pracy na rzecz osób niepełnosprawnych.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY