• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Dumni rodzice

W czasie jednego z warsztatów z rodzicami poruszyliśmy temat dumy rodzicielskiej. Bo o ile wszyscy wiemy, że trzeba dziecko zapewniać o swojej miłości, to o byciu dumnym prawie się nie wspomina. Okazało się, że dla niektórych rodziców jest to nieco kontrowersyjny temat, ponieważ uważają, iż okazywanie dumy może skutkować tym, że dziecko będzie zachowywać się tak, aby zasłużyć na pochwałę rodzica, a nie tak aby zachowywać się w zgodzie z własnymi odczuciami. Jednak w czasie spotkania doszliśmy wspólnie do wniosku, że można mówić synowi/córce o tym, że jesteśmy z nich dumni, wystarczy swoją wypowiedź opatrzyć pewnym komentarzem, np. zamiast: „Jestem dumny z tego że wygrałeś zawody sportowe.”, powiedzieć „Jestem dumny, że realizujesz swoje pasje z sukcesami.” Oczywiście brzmi to odrobinę sztucznie, ale można się wprawić w wymyślaniu bardziej strawnych formułek.

Gdy już to ustaliliśmy, rodzice odczuli wielką potrzebę opowiadania o sukcesach swoich nastolatków. Za ich zgodą przytaczamy niektóre wypowiedzi. Z czego dumni są rodzice?

  • Byłem dumny jak paw, gdy na wywiadówce wychowawczyni klasy powiedziała, że syn stanął w obronie słabszego kolegi.
  • Moja córka świetnie rysuje. Jak była mała projektowała stroje dla lalek, a ostatnio zaprojektowała wygląd balkonu, wszystko zrobiliśmy tak jak chciała i mamy teraz piękny balkon pełen kwiatów.
  • Moja córka jest po długotrwałej, ciężkiej chemioterapii. Gdy przyszedł czas powrotu do szkoły, była jeszcze zupełnie łysa. Kupiłam jej bardzo zgrabną perukę i kolorowe chusteczki na głowę, ale postanowiła, że nie będzie ich nosić. Drżałam ze strachu w pierwszy dzień, gdy poszła do szkoły. Zupełnie niepotrzebnie, wróciła roześmiana. Do domu odprowadziło ją pół klasy. Zrozumiałam, że jest bardziej odważna niż ja.
  • Któregoś dnia zaniepokoiłem się, że syn jeszcze nie wrócił ze szkoły. Czekając wyszedłem na balkon i szybko się wycofałem za firankę. Zobaczyłem jak idzie z naszą sąsiadką i dźwiga jej wielkie torby z zakupami. Nie wierzyłem własnym oczom, wcześniej wydawało mi się, że jest zupełnie nieczuły, jak to mówią empatia zero.
  • Klasa mojej córki chciała w czerwcu wyjechać na wycieczkę. Wychowawczyni zgodziła się pod warunkiem, że sami wszystko zorganizują, a ona zajmie się jedynie formalnościami. Córka bardzo się zaangażowała w przygotowania. Ale to nie wszystko. Słyszałem jak rozmawia przez telefon z jednym klasowym rozrabiaką i mówi coś takiego: „Słuchaj Piotrek jak nadal będziesz obrażał dziewczyny, to z nami nie jedziesz… Nie interesuje mnie, że wpłaciłeś składkę… Jedziemy po to żeby się dobrze bawić, a nie po to żeby wysłuchiwać twoje głupie teksty.”

Temat spotkania był bardzo ważny dla rodziców. Na co dzień skupiają się na tym co należy poprawić, na niedociągnięciach, na lepszych wynikach szkolnych dzieci i innych tego rodzaju celach. Warto od czasu do czasu, zatrzymać się i uświadomić sobie, że nasze dziecko to nie tylko uczeń. Tak samo jak nas dorosłych nie definiuje jedynie praca zawodowa, lecz nasze postawy i zachowania w życiu prywatnym. Jakim człowiekiem jest nasz nastolatek? Jakie są jego osobiste cele życiowe? Jakimi wartościami się kieruje? I zauważać, doceniać, rozmawiać… być dumnym rodzicem.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY