• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Kotlet wychowawczy

Pewna mama opowiedziała nam o tym, jak poradziła sobie w sytuacji, gdy nastoletni syn nie przestrzegając różnych ustaleń, za każdym razem powtarzał, że „zasady są po, to aby je łamać”. Najpierw zadała synowi kilka pytań:

Nauczyciel umówił się na sprawdzian za tydzień, a zrobił go na drugi dzień, to jest w porządku?

Mateusz umówił się z tobą na rolki na 17.30 i spóźnił się o godzinę, to jest ok?

A może zróbmy tak, że obiecam, że zrobię jutro na obiad twoją ulubioną pizzę, a jak wrócisz ze szkoły to dostaniesz kotlet schabowy?

A co jeśli tata umówi się z tobą, że pójdziecie w niedzielę na mecz, a potem wyjedzie na weekend do babci?

Poza tym daj mi swoją komórkę, bo chcę poczytać sms-y, które wysyłasz Natalce. Zgadzasz się?

Syn patrzył z narastającym zdziwieniem. Mama ruszyła, aby wziąć z biurka komórkę syna. Chłopiec rzucił się biegiem w stronę biurka i w ostatniej chwili uniemożliwił mamie zabranie telefonu.

– Mamo co robisz?! Sms-y to moja prywatność!

– Jak to co? Przecież zasady są po to, aby je łamać. – odpowiedziała z radosnym uśmiechem.

– Mamo, ale to nie o to chodzi, ty nic nie rozumiesz!

Jak łatwo się domyślić, syn więcej nie użył określenia na temat łamania zasad. Zdarzenie to miało miejsce już jakiś czas temu, teraz oboje się śmieją na wspomnienie tej sytuacji. Mają też swój domowy kod, gdy mama chce przypomnieć synowi, żeby dotrzymał tego co obiecał mówi: „ma być pizza, a nie kotlet”. A syn gdy np. spóźni się do domu, już od drzwi woła: „wiem, wiem kotlet!”.

Oczywiście, gdyby mamie udało się zabrać telefon synowi, nie przeczytałaby jego wiadomości. Chciała tylko zademonstrować, jak czujemy się w sytuacji, gdy ktoś zachowuje się wobec nas niezgodnie z zasadami.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY