• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Stare majty, uszy zająca i inne sprawdzone sposoby na dobry sen dziecka

Ze zdziwieniem przeczytałam dyskusję o zabobonach na facebookowej stronie „Mądrzy rodzice”. Wiedziałam wprawdzie, że wiara w różne przesądy nie skończyła się ani wraz z przyjęciem chrześcijaństwa, ani później, wraz z rozwojem nauki i rozpowszechnianiem wiedzy. Nie spodziewałam się jednak, że wśród fanów naszego serwisu („mądrych rodziców”?) znajdują się osoby wierzące w rzucanie uroków na dzieci i zdejmowanie tych uroków za pomocą lania wosku czy pocierania dziecka starymi majtkami (sic!). Cóż, każdy ma prawo wierzyć w co tylko mu się podoba i – dopóki nikogo nie krzywdzi (a pocieranie majtkami krzywdą raczej nie jest) – nic nikomu do tego.

Myślę jednak, że warto wyjaśnić, skąd wzięły się zabobony (zwłaszcza te dotyczące okresu ciąży, narodzin i dzieciństwa) i czemu służyły. Otóż główną przyczyną wymyślania ich był brak wiedzy dotyczącącej początkowo owitymi tajemnicą kwestii zapłodnienia i rozwoju płodowego oraz rozwoju fizycznego i psychicznego oraz chorób dziecięcych. Zabobony miały więc na celu wyjaśnianie, a przede wszystkim „oswajanie”, zagadnień niezrozumiałych, niepojętych, a przez to wzbudzających niepokój lub strach.

Dawniej ludzie nie znali zagrożeń, z jakich my doskonale zdajemy sobie sprawę – nie wiedzieli na przykład, że istnieją bakterie czy wirusy powodujące choroby, więc źródeł wszelkich niebezpieczeństw czyhających na dzieci szukali w sferze nadprzyrodzonej. A niebezpieczeństw tych było bardzo wiele – higiena, a tym bardziej medycyna, były na bardzo niskim poziomie, śmiertelność noworodków, niemowląt i dzieci była bardzo duża. Strach o życie i zdrowie dziecka był więc bardzo realny.

Jeśli więc rodzice nie potrafili stwierdzić, dlaczego dziecko płacze, uznawali, że ktoś rzucił na nie urok albo podlega działaniu jakichś złych sił (w okresie przedchrześcijańskim: np. mamun albo nocnic, później: szatana), i „zapobiegali” temu, wkładając do kołyski zajęcze uszy, krecie nogi i inne dziwne (dla większości z nas) przedmioty. Obawę przed tym, by dziecko nie urodziło się owinięte i uduszone pępowiną, łagodziła wiara, że może temu zapobiec rezygnacja z noszenia w czasie ciąży naszyjników. Również z porodem związanych było mnóstwo zabobonów (np. przekonanie, że rozwiązywanie supłów ułatwia urodzenie dziecka), spośród których wszystkie wynikały z braku możliwości zagwarantowania matce i noworodkowi bezpieczeństwa podczas narodzin.

To samo dotyczyło zapłodnienia – zarówno starania się o dziecko, jak i antykoncepcji. Wierzono na przykład, że kobieta, która chce zajść w ciążę, powinna pić wodę z dodatkiem popiołu, ale nie jakiegokolwiek, lecz uzyskanego ze spalonej gałęzi, na której roiły się pszczoły. Natomiast kobieta, która nie chce zajść w ciążę, w celach antykoncepcyjnych powinna (uwaga!), skropić krzew czarnego bzu krwią menstruacyjną i wypowiedzieć przy tym następujące słowa: „ty noś za mnie, a ja będę kwitła za ciebie”.

Więcej ciekawych przykładów zabobonów, w które wierzyli nasi przodkowie, czytelnicy znajdą w książce „Dziecko w dawnej Polsce” Doroty Żołądź-Strzelczyk, przyczyny problemów natomiast – w sferze wiedzy, a nie magii.

Na koniec ciekawostka, która – mam nadzieję – pomoże wyzwolić się z przesądów i zdecydować na rezygnację z szukania rozwiązań w świecie nadprzyrodzonym. Jak wiadomo, w każdej kulturze istniały i istnieją odmienne wierzenia, w tym zabobony i przesądy. Jednym z ciekawszych „egzotycznych” przykładów jest wyrażane kiedyś przez osoby wierzące w boskość krów przekonanie, że również odchody tych świętych zwierząt mają działanie magiczne. Przekonanie to skutkowało tym, że rodzice kąpali swoje dzieci właśnie w krowim łajnie – oczywiście w celach ochronnych, nie higienicznych. I teraz pytanie: co lepiej ochroni dziecko przed „urokiem” i innymi „złymi mocami” – krowie łajno czy stare gacie?

Anna Golus
DajeSlowo.com
Kocham. Nie daję klapsów.
zastępczyni redaktora naczelnego Madrzy-Rodzice.pl

ilustracja: sjon – Flickr.comCC BY 2.0
Obserwuj

Mądrzy Rodzice

archiwum at Mądrzy Rodzice
Mądrzy Rodzice to blog prowadzony przez rodziców - dla rodziców, którzy chcą rozwijać się w swoim rodzicielstwie. Bliska nam jest myśl pedagogiczna Janusza Korczaka.
Mądrzy Rodzice
Obserwuj

POLECAMY



1% podatku, 100% wsparcia. Przekaż 1% podatku na fundację Lex Nostra.