• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Wakacje – bezpieczne dziecko na wsi i nad wodą

[dropcap size=”220%”]W[/dropcap]Wakacje na wsi czyli agroturystyka to bardzo popularna forma spędzania wakacji, szczególnie dla rodzin z małymi dziećmi. Przebywanie na łonie natury, z daleka od miastowego hałasu i brudu, może bardzo pozytywnie wpłynąć na całą rodzinę. Jeśli Wasza rodzina nie szuka mocnych wrażeń, zwiedzania muzeów, zaliczania zagranicznych kurortów, ale po prostu chce odpocząć – wyjazd na wieś i/lub nad wodę będzie znakomitym pomysłem.

Gdzie wyjechać

Oferta gospodarstw agroturystycznych jest bogatsza z roku na rok. Warto uwagę od razu skierować na te z nich, które są przygotowane na przyjęcie małych gości. Chodzi nie tylko o wyposażenie ( łóżeczko, krzesełko do karmienia, pościel dziecięca), ale przede wszystkim otoczenie domu: piaskownica, huśtawka, teren odgrodzony od zabudowań z maszynami rolniczymi i od drogi. Zawczasu należy zapytać o odległość od najbliższego ośrodka zdrowia, godziny otwarcia i telefon do niego.

Pobyt nad wodą to jedna z najpopularniejszych form wypoczynku z dzieckiem i można go łączyć z wypoczynkiem na wsi. Dzieciom aż do późnej podstawówki do szczęścia w lato wystarcza większa kałuża ;), czysty piasek i dobra pogoda. Wakacje nad wodą, optymalnie blisko lasu to szczęśliwy wariant zarówno dla dzieci, jak i rodziców szukających sielskiego spokoju. Tym artykułem chcemy przyczynić się do tego, aby Wasz wypoczynek stał się jeszcze bardziej beztroski.

Jak się przygotować

Przede wszystkim należy mieć zapas podstawowych leków, które bierze dziecko oraz my sami. Lepiej wykupić receptę przed wakacjami niż być niemile zaskoczonym wiele kilometrów od domu, gdy się okaże, że zawiera ona jakiś błąd i nie wykupimy niezbędnego leku. Tak więc bierzemy ze sobą apteczkę z wodą utlenioną, plastry, środki odstraszające komary (także na dziecięcą skórę), żele łagodzące ukąszenia, krem z wysokim filtrem, termometr, środki przeciwbiegunkowe dla małego dziecka oraz syrop obniżający gorączkę. Nie zabieramy za to dużo pięknych markowych ubrań ani dla siebie ani dla dziecka – maluch powinien czuć się zupełnie na luzie i bez obawy, że zabrudzi nowe spodenki, więc bierzemy jak najwięcej dresów, starych t-shirtów i krótkich spodenek, polar, czapki na słońce, koniecznie kaloszki i kurtkę przeciwdeszczową. Dla niemowlęcia trzeba wziąć moskitierę na wózek. Po wiejskich drogach i po piachu nad wodą najlepiej będzie się jeździło wózkiem z dużymi pompowanymi kołami. Nie zapomnijmy też dmuchanych zabawek do wody, plastikowych/piankowych sandałków do wody, zestawu do piachu, kilku książeczek i gier na gorszą pogodę!

Bezpieczeństwo nad wodą

Tutaj zasada jest jasna: żadne dziecko do lat 7 nie powinno ani na chwilę znaleźć się samo w pobliżu jakiegokolwiek zbiornika wodnego, nawet jeśli to jest nadmuchany basenik ogrodowy. Osoba dorosła, nie może spuścić z oka malców nawet na minutę. Dzieci do piątych urodzin, są w stanie utopić się w brodziku, oczku wodnym czy strumyku, tam gdzie poziom wody wynosi kilka cm. Dzieje się tak dlatego, że małe dziecko przewrócone twarzą we wodę lub które wpadło np. do wiadra nie zawsze potrafi wykonać takie ruchy ciałem, aby wydobyć twarz na powierzchnię. Pamiętajmy o tym!

Jeśli chcecie zwiększyć bezpieczeństwo wypoczynku nad wodą także ze starszymi dziećmi, przestrzegajcie kilku zasad:

  • zawsze miej dzieci przynajmniej „na oku” , na jednego dorosłego nie może przypadać więcej niż dwoje dzieci do opieki,
  • staraj się rozłożyć Wasze stanowisko jak najbliżej ratownika WOPR-u,
  • naucz siebie i dziecko odczytywania znaków na kąpielisku: czerwona flaga oznacza zakaz kąpieli, biała – kąpiel dozwolona, czerwony kolor boi na wodze wskazuje miejsce do pływania dla dobrych pływaków, a kolor żółty – dla początkujących,
  • nigdy nie wskakujemy do wody zaraz po spożytym posiłku ani po intensywnym nagrzaniu słońcem (może to spowodować szok termiczny i chwilowe zatrzymanie akcji serca),
  • naucz dziecko, że choć kąpiel w wodzie jest żywiołowa i radosna, powinno unikać przenikliwych krzyków, które mogą wprowadzić w błąd ratownika.

Bezwzględnie wymagaj posłuszeństwa – gdy korygujesz zachowanie malca, unikaj komunikatów „bądź grzeczny, słuchaj się tatusia, uważaj” gdyż są niekonkretne i dziecko szybko na nie „głuchnie”. Trzeba jasno wyrazić swoje oczekiwania np. „nie oddalaj się ode mnie”, „nie syp piaskiem w oczy” itd.

[infobox color=”#dd3333″ textcolor=”#ffffff” icon=”warning”]UWAGA! Zapamiętaj najważniejszy numer ratunkowy (nie informacyjny!), gdy wypoczywasz nad wodą: 601 100 100[/infobox]

Bezpieczeństwo na wsi

Dzisiejsze wyjazdy agroturystyczne rzadko są pobytem wśród typowo rolniczego otoczenia, ale już inaczej wygląda sprawa z wyjazdami na wieś do rodziny. Maszyny rolnicze i okres żniw stanowią duże zagrożenie dla dzieci, zwłaszcza tych mieszkających w mieście. Przepisy prawne nakładają na rolników obowiązek zabezpieczenia maszyn rolniczych przed niepożądanym użyciem, ale ciekawość i pomysłowość dzieci nie ma granic, w dodatku są one nieświadome tego co może się wydarzyć. Należy więc nie tyle liczyć na posłuszeństwo i rozwagę u dzieci, co po prostu uniemożliwić im dostęp do maszyn, warsztatu pracy gospodarza, a także dostęp do pojemników ze środkami chemicznymi służącymi do np. nawozów. Jeśli dojdzie do spożycia przez dziecko niebezpiecznej substancji, należy natychmiast wezwać pomoc lekarską i dowiedzieć się nazwy trucizny, która dostała się do organizmu dziecka. Uwaga także na stosy drewna, kopy siana itd. które dziecko mogłoby na siebie zrzucić. Bezwzględnie zakażmy dziecku zbliżania się do pól, na których pracują maszyny rolnicze, najlepiej obrazowo wytłumaczmy dziecku co może je tam spotkać.

Uwaga na owady

Jeśli dziecko zostanie ukąszone przez owada, należy kilka razy dziennie zerknąć na miejsce ukąszenia i przemyć je wodą, zwłaszcza gdy dziecko uporczywie się drapie, rozerwana skóra to ryzyko wdarcia się bakterii do organizmu. Można używać żeli, które złagodzą specjalne żele na ukąszenia. Jeśli owad pozostawił w skórze żądło, należy je usunąć zdecydowanym ruchem chwytając pincetą za wystającą część. Nie smarujemy rany masłem ani olejem! Zimne okłady złagodzą ból. Jeśli u dziecka wystąpią dreszcze, zawroty głowy, gorączka czy duszności należy natychmiast wezwać pomoc lekarską Nauczymy dziecko, że zanim chwyci kubek ze słodkim napojem, niech zajrzy do środka, bo ukąszenie w jamę ustną przez połkniętą osę stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo! Przy zupełnie małych dzieciach stawiając kubek z piciem na dworze najlepiej używać takich z pokrywką i słomką, gdyż nie zawsze zdążymy skontrolować czy dziecko nie bierze do ust owada. Jeśli podejrzewamy, że tak się stało (płacz dziecka i pokazywanie na buzię, wyplucie owada), natychmiast dajmy mu do trzymania kostki lodu, aby opóźnić powstawanie opuchlizny uniemożliwiającej oddychanie i wzywajmy pogotowie. Jeśli kogokolwiek z rodziny użądli szerszeń należy udać się do lekarza, nawet jeśli nie wystąpią objawy wstrząsu.

Dzikie kąpieliska

Nad wodą zagrożone są także starsze dzieci, zwłaszcza na tak zwanych dzikich kąpieliskach. Jeśli nasze dziecko zaprzyjaźniło się z miejscową dzieciarnią, bezwzględnie zażądaj informacji od dorosłych czy w pobliżu nie znajdują się kąpieliska, gdzie nie ma ratownika, sanepid nie określił czystości wody, a mimo tego mieszkańcy okolic tłumnie korzystają na nich z wodnych kąpieli. Poza tym istnieją także tzw. glinianki gdzie zwłaszcza nastoletni chłopcy lubią się popisywać, skacząc na główkę do wody. Jeśli w okolicy waszego wypoczynku, znajduje się takie miejsce, bezwzględnie poucz dziecko czym może skończyć się popisywanie się przed kolegami i uleganie ich presji. Na szczęście w Internecie znajdziesz mnóstwo materiałów obrazujących następstwa wygłupów nad wodą.

Zwierzęta w zagrodzie

Chyba nie ma dziecka, które nie wpada w zachwyt, gdy może znaleźć się blisko konia, krowy, kózek, świnek czy choćby kota. Zwierzęta są bohaterami bajek, przez to często u małych dzieci następuje ich antropomorfizacja – dzieci oczekują po zwierzętach zachowania i reakcji, takich jakie znają z bajek. Tymczasem rzeczywistość ma z nimi niewiele wspólnego. Rodzice nie mogą zapominać, że dziecko nie rodzi się z wlaną wiedzą na temat świata i nie umie od razu przewidywać skutków swojego zachowania. Dlatego przy pierwszym zetknięciu ze zwierzęciem może zachowywać się zbyt śmiało, gotowe potraktować kózkę czy krowę jak wielkiego pluszaka. Nie należy dzieci straszyć zwierzętami, ale trzeba spokojnie im wytłumaczyć, że idziemy na spotkanie z dzikim zwierzęciem i jak należy się przy nim zachować. Kontakt ze zwierzętami u dzieci do 7 roku życia powinien odbywać się zawsze pod okiem kogoś dorosłego. Spoufalać się możemy z królikiem czy domowym kotem, ale już niekoniecznie z koniem z wiejskiej stajni.

Pobyt na wsi daje dzieciom bardzo wiele bodźców pomagających w prawidłowym rozwoju, dostarcza emocji, zachwytu nad naturą, wzmacnia też odporność. Bezpośredni kontakt z przyrodą będzie stymulował jego procesy poznawcze, a Wam dostarczy mnóstwa radości z obserwacji szczerych reakcji malca.

KOGIS_obozy_i_kolonie_brazowy

Autorem artykułu jest www.kogis.pl – Portal Turystyki Dziecięcej, organizator kolonii i obozów dla dzieci, internetowa baza miejsc dobrego rodzinnego wypoczynku.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY