• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Dobrej Wielkanocy

[dropcap style=’square’]W[/dropcap]W naszej tradycji funkcjonuje Ostatnia Wieczerza. Często nie myślimy jednak o tym, czym ona była. A była – kolacją, zwaną Sederem, czyli formą obchodów żydowskiego święta Pesach. Warto o tym wspomnieć przy okazji Wielkanocy, nie tyle nawet dla edukacji historycznej czy religijnej, ile dla pomyślenia o udziale dzieci w świętowaniu.

Kolacja sederowa, spożywana dla upamiętnienia wyjścia Żydów z Egiptu, trwa bardzo długo.  Jest więc uroczystością trudną dla dzieci. Dzieciom nie jest łatwo wysiedzieć przy stole. Dlatego żydowska tradycja zawiera wiele elementów, których zadaniem jest pomóc dzieciom przejść, i to świadomie, przez tę uroczystość. To są często rozmaite drobiazgi, polegające na robieniu przy tej okazji różnych rzeczy inaczej niż na co dzień, głównie po to, by utrzymać zainteresowanie dzieci. Nie czas tu i nie okazja, by opowiadać o sederowych obyczajach, ale o jednym wspomnieć warto – o tym, że dzieci zadają pytania dotyczące sedna świąt, a dorośli im odpowiadają.

I to jest to, czego mi coraz bardziej w świętowaniu zaczyna brakować. W ramach tzw. poprawności politycznej zaczynamy w coraz większym stopniu obchodzić święta, bardzo starając się ominąć to, co tak naprawdę świętujemy. Życzymy sobie “wesołego jajka” albo w najlepszym razie “wesołych świąt”, robiąc często przedziwne wygibasy, byle tylko nie powiedzieć – jakich świąt. Podobnie zresztą dzieje się przed świętami Bożego Narodzenia. Amerykańskie “Happy Holidays” wypychające z przestrzeni publicznej “Merry Christimas” jest swoistym znakiem czasu.

Oczywiście, jedni wierzą tak, inni inaczej, jeszcze inni wierzą, że w nic nie wierzą. I to ich prawo. Nie chcę namawiać osób, które nie czują się chrześcijanami, żeby nagle zaczęły dzieci wychowywać w duchu chrześcijańskim, bo ani nie mam prawa do tego, ani to wcale nie byłoby takie dobre – wszak oznaczałoby niespójność. Nie zmienia to jednak faktu, że żyjemy osadzeni w tradycjach naszego kręgu kulturowego. I warto dzieciom ten świat objaśniać. Nawet jeśli sami świętujemy świecko, to warto dzieciom objaśniać tradycję. Dlaczego na stole pojawiają się pewne potrawy? Dlaczego w ogóle świętujemy w niedzielę?

Warto też – jak sądzę – wziąć przykład z tego żydowskiego zwyczaju poświęcania przy okazji świętowania uwagi dzieciom i ułatwiania im przejścia przez to świętowanie. Wielkanocne śniadanie, stół, przy którym spotyka się rodzina, nie muszą być okazją do rozmów, a już szczególnie kłótni, o politykę, do obgadywania nieobecnej akurat cioci Jadzi oraz szwagra Mariana. Nie musi, a wręcz nie powinna to być okazja do picia alkoholu.

Niech to będzie okazja do bycia razem, do radości, do cieszenia się swoją obecnością, a – jeśli pogoda pozwoli – może do wspólnego rodzinnego spaceru?

A my przy tej okazji życzymy wszystkim Mądrym Rodzicom (i nie tylko) radosnych, rodzinnych świąt Wielkanocy – pełnych miłości i dobrego, spędzonego z bliskimi czasu.

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY