• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Masło czy margaryna – dietetyk radzi

[dropcap style=’square’]T[/dropcap]To pytanie zadają sobie codziennie setki Polaków. Bitwa o to co jest lepsze toczy się już od dawna. Jednak czy słusznie? Postaram się sumiennie odpowiedzieć na to pytanie. Zapraszam do lektury.

Masło

Zacznę od masła, masło jest to tłuszcz zwierzęcy- dokładniej mleczny o zawartości tłuszczu mlecznego od 80 do 90%, najczęściej 82%. Skład prawdziwego masła to śmietanka, czasem barwnik naturalny czyli B- karoten. Kaloryczność masła extra to jakieś 74 kcal na 10 gram produktu. Jeśli chodzi natomiast o właściwości żywieniowe wiemy, że masło to bogate źródło witaminy A, karotenoidów oraz witaminy D i E pochodzenia naturalnego. Niestety zawiera ono cholesterol – ok. 220- 250 mg/ 100 gram produktu. Tłuszcz maślany to głównie kwasy tłuszczowe nasycone (54%), które to przyczyniają się do powstawania miażdżycy, ale także jednonienasycone (20%) oraz wielonienasycone.

Ciekawostką jest fakt, że masło extra powstaje ze śmietanki ukwaszonej, natomiast masło śmietankowe z nieukwaszonej, co za tym idzie masło extra zawiera o wiele mniej laktozy aniżeli to śmietankowe. Jest to więc świetna alternatywa dla osób z nietolerancją laktozy czy też dla osób starszych.

Margaryna

Co do margaryny- skład: oleje roślinne i tłuszcze roślinne utwardzone (w tym olej słonecznikowy 35 %), woda, serwatka w proszku, emulgatory (mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych, lecytyna słonecznikowa. mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowanych kwasem cytrynowym), sól (0,15 %), regulator kwasowości (kwas cytrynowy), aromat, substancje wzbogacające (witaminy A i D3), barwnik (B-karoten).

Pierwszą pozycją są oleje roślinne, ale jakie oleje roślinne? Tego już nie wiemy, możemy się jednak domyślać, że oprócz oleju słonecznikowego dodany został olej palmowy. Olej palmowy jest tani, łatwo dostępny, ma długi okres trwałości i można przechowywać go w temperaturze pokojowej, dlatego chętnie dodaje się go do margaryny. Ale jakie są jego właściwości? Niestety to bomba kwasów nasyconych! Dodam, że używa się go także w produkcji świec czy smarów. Kolejnym składnikiem są tłuszcze roślinne utwardzone, które to są źródłem kwasów tłuszczowych trans. Kwasy te powstają właśnie podczas utwardzania olejów, naukowcy dowodzą, że tłuszcze te stoją za całą masą problemów ze zdrowiem, zwłaszcza za chorobami cywilizacyjnymi. Mają zdolność zatykania naszych tętnic w sposób prowadzący do miażdżycy i chorób serca. W margarynie widzimy jeszcze długą listę emulgatorów, aromatów i sztucznych witamin. Oczywiście to bardzo dobrze, że margaryna ma dodawane witaminy, ale są to witaminy dodane w syntezie chemicznej, nie zostały wyprodukowane naturalnie więc jaki jest ich stopień zużycia przez organizm? Naprawdę ciężko to stwierdzić. Nie jest żadną tajemnicą, fakt iż margaryna została wynaleziona przez chemika.

Kaloryczność margaryny jest bardzo zbliżona do kaloryczności masła. Zawiera około 72 kcal na 10 gram produktu. Margaryna nie zawiera cholesterolu, a do tego o wiele mniej kwasów nasyconych, aniżeli masło.

Nie można jednak pominąć innych zalet margaryny, jest tania, nie jełczeje tak szybko jak masło, do tego łatwo ją rozsmarować.

Byłoby wielkim błędem wrzucenie wszystkich margaryn w jeden worek – na rynku mamy bardzo szeroki wybór margaryn, od miękkich do twardych poprzez smakowe i te z dodatkiem stanoli i steroli roślinnych. Miękkie – w kubkach są zazwyczaj utwardzane metodami enzymatycznymi, dzięki czemu zawierają śladowe ilości kwasów trans. Natomiast twarde – w kostkach powstają w procesie uwodornienia olejów, któremu towarzyszy wytwarzanie większej ilości tych kwasów. Należy więc zdecydowanie unikać margaryn twardych, a kupować te miękkie. Zalecałabym unikać wszelkich wynalazków smakowych z dodatkiem jogurtów, warzyw czy owoców, ponieważ najczęściej jest to zwykłe oszustwo, gdyż po przejrzeniu składu znajdziemy tylko aromaty. Ale w sklepach znajdziemy także margaryny godne polecenia, to znaczy wysokiej jakości. Taka margaryna po pierwsze powinna mieć wyróżniony w składzie każdy osobny olej roślinny, szczególnie polecam te na bazie oleju słonecznikowego, rzepakowego z unikaniem oleju palmowego, do tego w tabeli składu powinniśmy znaleźć dokładną ilość kwasów trans w tabelce- powinno być ich poniżej 0,1 gram na porcję.

A co z margarynami ze sterolami i stanolami? Na podstawie wyników wielu badań klinicznych udowodniono, że sterole i stanole roślinne obniżają stężenie cholesterolu całkowitego oraz cholesterolu LDL – „złego” poprzez częściowe hamowanie wchłaniania cholesterolu.

Dla kogo masło?

Masło zaleca się w diecie dzieci do lat trzech oraz w diecie osób, które nie chcą jeść wysoko przetworzonych produktów takich jak margaryna. Jeśli w diecie dziecka znajduje się mało produktów pochodzenia zwierzęcego takich jak mięso, wędliny, parówki, kiełbasy czy ser żółty to jak najbardziej zaleca się smarowanie masłem, gdyż poziom cholesterolu nie zostanie przekroczony.

Dla kogo margaryna?

Dla osób spożywających spore ilości cholesterolu ze źródeł zwierzęcych oraz dla wszystkich, którzy mają problemy z cholesterolem czy miażdżycą.

A co dla dzieci?

Tak jak napisałam, dzieci do lat trzech powinny zajadać się tylko masłem, natomiast po ukończeniu trzeciego roku życia tłuszcz w diecie powinien zostać ograniczony. Zatem dziecku powinno podawać się raczej masło, ale w mniejszych porcjach i rzadziej, jeśli natomiast wiemy, że dziecko lubi zajadać tłuste potrawy i przekąski zalecam smarować margaryną, ale tylko wysokiej jakości. A najlepiej całkowicie wyeliminować smarowanie chleba masłem czy margaryną na rzecz musztardy, chrzanu czy też keczupu.

Przypominam jednak o dokładnym czytaniu składów i etykiet produktów, ponieważ często wydaje nam się że dziecko dostaje naturalne i pyszne masełko, a po analizie opakowania okazuje się, iż jest to zwykła mieszanka margaryny z niewielkim tylko dodatkiem masła.

To w końcu masło czy margaryna?

Gdy przeglądam badania i artykuły naukowe, spotykam się z różnymi stwierdzeniami, właściwie gdy znajdę pięć artykułów na korzyść masła, znajdę też pięć na korzyść margaryny.  Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że nie ma zwycięzcy w tej bitwie. Jak widać, masło ma tyle samo plusów jak i minusów, tak jak i margaryna. Oba te produkty przeznaczone są dla innych grup konsumentów. Padną być może oskarżenia, że większość badań naukowych na temat margaryny było sponsorowanych przez wielkie koncerny i że stoją za tym bardzo duże pieniądze, a ja wcale nie zaprzeczę, udowodniłam jednak, że można znaleźć porządne margaryny. Ogłaszam więc remis, ze wskazaniem na to że masło to jednak wyrób naturalny.

Paulina Ihnatowicz
Dietetyk

10 sprawdzonych sposobów, jak wspomóc dziecko w nauce programowania - pobierz darmowy ebook

POLECAMY