Mądry Internet - nowy cykl o bezpieczeństwie dzieci w internecie

Mądry Internet? Zaczynamy nowy cykl

Mądry InternetGdy w 2002 roku zaczynałem zajmować się zawodowo problemem bezpieczeństwa dzieci w internecie, świat wyglądał zupełnie inaczej. W czasie spotkań z rodzicami zdarzało się, że słuchacze dziwili się, że ktoś rozmawia z nimi o internacie. Wielu dorosłych nie umiało nawet włączyć komputera. Świat wirtualny był dla nich ziemią nieznaną. Spotykałem się od początku również z dziećmi i młodzieżą. Dziś te dzieciaki same są już rodzicami.

Zmienił się świat, zmienił się sam internet. Wtedy nie było serwisów społecznościowych – tak, tak, były takie czasy, gdy nie istniał Facebook… Nie było smartfonów, tabletów, social mediów, internet nie towarzyszył człowiekowi na każdym kroku, niemal dwadzieścia cztery godziny na dobę. W telefonach komórkowych nie było aparatów fotograficznych, więc nie dało się robić i publikować zdjęć oraz filmików.

To były inne czasy. Wcale nie były lepsze ani gorsze – po prostu inne. Minęło, w co mi samemu trudno uwierzyć, siedemnaście lat. Dziś coraz młodsze dzieci korzystają z internetu, smartfonów i tabletów, mamy wszechobecne media społecznościowe: Facebooka, Twittera, Instagrama, Youtube, Snapchata, TikTok i wiele innych. Podział na świat realny i wirtualny zatarł się i stopniowo staje się czymś zupełnie nieaktualnym.

Pojawiły się nowe zagrożenia, których wówczas sobie nie wyobrażaliśmy, ale niektóre też zniknęły, bo kto dziś używa na przykład IRC? Wiele rad, których wtedy udzielałem rodzicom, zdezaktualizowało się. W dobie urządzeń mobilnych podpowiedź, by komputer stał we wspólnej części mieszkania, a nie w pokoju dziecka, nie ma już przecież sensu.

Nasi chłopcy weszli w wiek internetowy. Grają na Playstation, a przecież gra się z innymi – online. Interesują się filmikami na Youtube, zwłaszcza tymi o grach. Starszy ma swoich ulubionych gamerów. Nawet szkoła wręcz wymaga, by Fabian korzystał z internetu – nauczyciele zadają czasem prace domowe, które polegają na samodzielnym wyszukaniu i opracowaniu jakichś informacji. Nie da się ich izolować od sieci.

Dlatego znów myślę o problemach związanych z bezpieczeństwem dzieci. Po czasie dotarło do mnie, że w swojej pracy, podobnie jak inni, którzy się tym tematem wówczas zajmowali, popełniłem wiele błędów.

Największym z nich było zapomnienie o zasadzie magicznego „nie” w wychowaniu. Jeśli powiesz dziecku „nie przystawiaj języka na mrozie do metalowej barierki”, to najprawdopodobniej, gdy tylko odwrócisz wzrok, sprawdzi ono samo, dlaczego i ten język do metalowej barierki przystawi. Dziecko ma bowiem zakodowaną potrzebę doświadczania i sprawdzania. Jeśli czegoś zakażesz, uczynisz to bardziej atrakcyjnym.

Tymczasem my, dorośli, w rozmowach z dziećmi na temat bezpieczeństwa online od lat skupiamy się na zagrożeniach, czyli na tym, co negatywne, a przede wszystkim – mówimy dzieciom, czego mają nie robić. Niewiele za to mówimy o tym, co robić. Nie mówimy, jak mądrze korzystać z internetu, do czego i jak fajnie, atrakcyjnie go używać.

Czy to znaczy, że nie należy mówić o zagrożeniach? Bynajmniej! Warto jednak rozgraniczyć co i do kogo mówimy. Inaczej wszak trzeba rozmawiać z rodzicami, a inaczej z dziećmi, wśród nich – inaczej z siedmiolatkami, a inaczej – z nastolatkami. I treść, i forma przekazu musi być dostosowana do odbiorców. Z dorosłymi trzeba mówić otwarcie o zagrożeniach, przeciwdziałaniu im i reagowaniu na nie. Z młodymi – główny nacisk warto położyć właśnie na mądre, bezpieczne i ciekawe korzystanie z sieci.

W tych wszystkich kampaniach edukacyjnych, profilaktycznych, społecznych na temat bezpieczeństwa w internecie za dużo też – mam wrażenie – mówimy o… internecie. Wbrew pozorom większość problemów, co w kolejnych tekstach będę pokazywał, nie ma związku z technologią, ale z wychowaniem, z wartościami, a raczej – z ich brakiem.

O tym wszystkim będę Wam regularnie pisał w cyklu „Mądry Internet”. Trafią tu moje przemyślenia, analizy poszczególnych problemów i zagrożeń, pomysły, jak sobie z nimi radzić, ciekawostki, itp. Stopniowo – mam nadzieję – uda się stworzyć tu fajne i rzetelne źródło wiedzy, ale takiej praktycznej, życiowej i sprawdzonej. Jeśli macie swoje pomysły, jakie tematy warto poruszyć, pytania, piszcie – czy to w wiadomości prywatnej na naszym Facebooku, czy mailem na jakub@madrzy-rodzice.pl.

Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

POLECAMY