Czym jest a czym nie jest strój galowy?

Nie zdradzę wielkiej tajemnicy – kto czyta Mądrych Rodziców, ten wie, że swoje lata już mam. Pamiętam więc czasy mocno odmienne od dzisiejszych. Dotyczy to również różnych aspektów funkcjonowania szkoły. Sądziłem jednak, iż jest coś, co na przestrzeni lat się nie zmieni. Myliłem się.

Chodzę na rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego u Młodszego Starszego, widuję dzieci wyszykowane na apele okolicznościowe, np. z okazji rocznicy odzyskania niepodległości czy na dzień nauczyciela (swoją drogą – nie ma takiego święta, jest dzień edukacji). Widzę i łapię się za głowę na widok tego, jak współcześni, zapewne mocno ode mnie młodsi, rodzice, bo przecież nie ich dzieci, pojmują strój galowy.

Widywałem chłopców w modnych poszarpanych jeansach albo spodniach dresowych, dziewczynki w różowych sukienkach i wiele innych odzieżowych osobliwości. Nazywam je osobliwościami, choć oczywiście na co dzień takie stroje są jak najbardziej do zaakceptowania.

Młodszy Młodszy, gdy w przedszkolnej zerówce nakazano ubrać się galowo z okazji Dnia Niepodległości, postanowił do białej koszuli założyć czerwone spodnie. „Będę flagą Polski” – oświadczył zadowolony z siebie. Sama idea i kreatywność chłopaka mnie zachwyciła, ale do przedszkola poszedł jednak z granatowych spodniach, a na koszulę założył jeszcze marynarkę.

Problem bowiem w tym, że strój galowy z definicji ma mieć charakter odświętny, podkreślający wyjątkowość sytuacji, dla której dziecko go zakłada. I to jest rola nas, dorosłych, byśmy nauczyli dzieci, że obowiązują pewne obyczaje, którym podporządkowujemy się, by wyrazić w ten sposób swój szacunek dla innych oraz dla okoliczności.

Z efektami zaniedbywania tego aspektu edukacji już dziś często spotykają się rekruterzy, którzy opowiadają np. o kandydatach do pracy w banku czy dużej korporacji przychodzących na rozmowę kwalifikacyjną w stroju absolutnie nieadekwatnym do sytuacji i nie rozumiejący, że w ten sposób często tracą na wejściu szansę na zdobycie upragnionej pracy. Widujemy te efekty w filharmonii, operze czy teatrze, do którego też coraz częściej ludzie przychodzą w codziennych strojach. Widywałem ludzi ubranych kolorowo na pogrzebach, czy „luzacko” na ślubie i weselu.

Rodzice lekceważą reguły dotyczące stroju galowego, pokazując w ten sposób dziecku, że reguły nie mają znaczenia. Brzmi ładnie i buntowniczo, ale sensu w tym wielkiego nie ma. Tak, strój galowy bywa niewygodny. Tak, wiele dzieci nie lubi go zakładać. Nie, to nie znaczy, że należy ustępować. Prawdę mówiąc, ja sam nie lubię nosić garnituru i spotkanie mnie w nim graniczy z cudem. Niemniej na ślub garnitur założyłem (choć musiałem go w tym celu pożyczyć od mojego dorosłego syna).

Skoro wielu rodziców nie wie nawet, co mieści się w pojęciu stroju galowego, a co – nie, to przygotowaliśmy kilka propozycji takich zestawów dla chłopców i dla dziewczynek. Warto bowiem pamiętać, że sam fakt, iż strój jest biało-granatowy, nie czyni go jeszcze galowym. T-shirt, dresowe spodnie, spódniczki tutu, sukienki z cekinami, koszulki polo – nawet jeśli pasują kolorami, nie nadają się do stroju galowego, podobnie jak różowe butki, czy tenisówki np. z Batmanem.

Stroje galowe dla chłopców

Koszule

Spodnie

Buty

Stroje galowe dla dziewczynek

Koszule/bluzki

Spódnice/spodnie

Buty

TEKST ZAWIERA LINKI PARTNERSKIE / Zdjęcie główne: I LO im. St. Dubois w Koszalinie / Flickr / Public Domain
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci, dziadek jednego wnuka. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)