„Zew padliny” czyli jak mój syn polubił czytanie

Moi dzieciaci znajomi prześcigają się w przechwalaniu, ile to ich dziecko już książek przeczytało, że nic innego nie robi, że w sumie to książki muszą siłą wyrywać. Nie biorę udziału w tym wyścigu z bardzo prostego powodu: moje dziecko czytać nie lubi i nie chce. Odpuściłam namawianie syna, nie zmuszałam go nigdy do sięgania po … Czytaj dalej „Zew padliny” czyli jak mój syn polubił czytanie