„Zew padliny” czyli jak mój syn polubił czytanie

Moi dzieciaci znajomi prześcigają się w przechwalaniu, ile to ich dziecko już książek przeczytało, że nic innego nie robi, że w sumie to książki muszą siłą wyrywać. Nie biorę udziału w tym wyścigu z bardzo prostego powodu: moje dziecko czytać nie lubi i nie chce.

Odpuściłam namawianie syna, nie zmuszałam go nigdy do sięgania po książki. Sama w jego wieku czytać nie lubiłam. U nas w domu czyta się dużo, syn bardzo często widzi mnie i męża z książką, uznałam zatem, że przyjdzie taki czas, że sam chwyci za książki.

Nastał w końcu dzień, w którym Młody Starszy podszedł do mnie i spytał: „Mamo, kupisz mi komiks?”. Kupiłam. Komiks został przeczytany, później kolejny i kolejny. Dlatego, kiedy wydawnictwo Agora zapytało, czy mielibyśmy ochotę poznać serię komiksów o dzięciole Triko, ponieważ właśnie pojawiła się najnowsza część serii „Zew padliny”, zgodziłam się od razu.

Muszę przyznać, że są to komiksy niecodzienne, gdyż opowiadają o rzeczach, które zazwyczaj uznajemy za obrzydliwe jak np. padlina z najnowszej części. Ma to jednak sens, bo historia dzięcioła Triko ma również cel edukacyjny. Między rozdziałami znajdują się ciekawostki przyrodnicze dotyczące bohaterów komiksu i fabuły. Zatem z komiksów dowiadujemy się: dlaczego martwy las jest potrzebny, poznajemy poszczególne gatunki dzięciołów, czemu sowa w komiksie jest grabarzem, czy padlina padlinie jest równa, ile borsuków mieszka w jednej norze, po co drzewom mech i wiele, wiele innych.

Mimo edukacyjnych wstawek przyrodniczych, seria nie jest tylko dla fanów natury. Jeśli wasze dziecko kompletnie nie interesuje się lasem, to komiks i tak może mu się spodobać, bo ma po prostu świetną fabułę. Tu nie ma czarno-białych bohaterów. Nikt nie jest do bólu moralny, ani jedynie zły. Historia jest ciekawa, przewrotna i nieoczywista.

Komiks czyta się szybko i przyjemnie. Język jest przystępny dla dziecka, ale też nie przesłodzony i wymuskany. Komiks nie jest pozbawiony humoru, w tym lekko zgryźliwego, co uważam za plus.

Serię polecam przede wszystkim dzieciom w wieku 8+, którym możemy pokazać już coś poważniejszego niż Pszczółka Maja, a także tym, które tak jak Młody Starszy nieszczególnie ma ochotę czytać dłuższe teksty, a trzy tomy komiksu pochłonął w jeden dzień.

Cóż, możliwe, że dzieci moich znajomych czytają już Tołstoja w oryginale, my jednak póki co cieszymy się komiksami.

Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

Latest posts by Magdalena Śpiewak (see all)