Jak ułatwić dzieciom trudne szkolne zmiany?

Końcówka wakacji to czas, gdy rozpoczynają się przygotowania do szkoły. Najwięcej uwagi poświęcamy z reguły pierwszoklasistom. Zapominamy o innym, bardzo ważnym, progu szkolnej edukacji.

Moment, gdy dziecko rozpoczyna szkolną przygodę, jest ważny – i dla niego, i dla rodziców. Towarzyszą mu jednak na ogół dobre emocje: zaciekawienie, świadomość przeskoku na inny etap dojrzałości. Kompletujemy szkolną wyprawkę, opowiadamy dziecku, że w szkole będzie fajnie, pozna nowych kolegów, będzie się uczyło nowych rzeczy.

Kolejny etap, którym się emocjonujemy, to koniec nauki w szkole podstawowej i przejście do szkoły średniej. Dziecko oczywiście żałuje pewnie, że jego drogi z kolegami i koleżankami rozejdą się, ale znów ma w sobie ciekawość nowego etapu, a przy tym poczucie, że przestaje być dzieckiem, a staje się młodzieżą.

Umyka nam często przy tym etap pośredni: koniec nauczania wczesnoszkolnego, czyli przejście z klasy trzeciej do czwartej. My dorośli patrzymy na to, jak na kolejny zwykły rok szkolny. A czasami robimy nawet coś gorszego…

Klasy I-III to okres, gdy dzieci mają na ogół swoją panią, która uczy większości przedmiotów. Znają ją, a ona zapewnia im poczucie bezpieczeństwa i opiekę. Oczywiście, jest sporo pracy, ale praca ta połączona jest mniej lub bardziej z zabawą. Jest to okres przygotowujący do „normalnej” edukacji szkolnej, która rozpoczyna się właśnie w klasie czwartej.

Zamiast jednej pani jest wielu nauczycieli przedmiotowych, a każdy z nich ma swoje własne wymagania wobec uczniów. O ile nauczycielka wczesnoszkolna znała dobrze każde dziecko i czasem mogła „odpuścić”, choćby dlatego, że rozliczana była z efektów nauczania w cyklu trzyletnim, to w klasie czwartej nie ma już miejsca na takie względy. Wymagania nauczycieli nagle rosną skokowo. Zmienia się nawet organizacja funkcjonowania szkoły, bo dzieci nie uczą się już w jednej klasie, ale na każdą lekcję przechodzą z jednej sali do drugiej.

Już mniej więcej od połowy trzeciej klasy i ze strony nauczycieli, i ze strony rodziców pojawiają się już przestrogi przed tymi zmianami. „Weź się do roboty, bo nie poradzisz sobie w czwartej klasie”, „za rok skończy się laba” – słyszy dziecko. W efekcie na tę zmianę w szkolnym życiu oczekuje często nie z podekscytowaniem, lecz z lękiem. Sami jesteśmy przed taką zmianą w tym roku. Młodszy Starszy skończył właśnie naukę w trzeciej klasie. Wspólnie z nauczycielką zastanawialiśmy się nawet, czy na pewno jest gotów na to, by pójść do czwartej klasy.

Zdecydowaliśmy się na poważną rozmowę z Fabianem, bo stosujemy w domu zasadę, że staramy się konsultować z dziećmi decyzje, które ich dotyczą i pilnujemy, by nawet w najdrobniejszych sprawach mówić im zawsze prawdę. Przedstawiliśmy mu więc uczciwie trudności, jakie mogą czekać go w czwartej klasie, ale też pozytywy z nią związane. Nasz syn postanowił podjąć wyzwanie. Dowiedział o trudnościach od nas, ale usłyszał też, że wierzymy w niego i w to, że sobie poradzi. To sprawiło, że nie musiał się bez potrzeby stresować i obawiać. My zaś postanowiliśmy zadbać o to, by doświadczył pozytywów zmiany.

Ważnym jej elementem jest pewien przeskok dorosłości. Dziecko chce na ogół być traktowane mniej dziecinnie, a bardziej dojrzale (oczywiście w granicach rozsądku). Dotyczy to nie tylko zaufania, jakim jako rodzice je obdarzamy, ale też – czego my, dorośli, często nie doceniamy – zmian estetycznych. Nasz syn stopniowo odchodził na przykład w ubraniach od wzorów typowo dziecięcych, kolorowych, z motywami nawiązującymi do bajek. W sklepach wybierał rzeczy bardziej stonowane, chętnie gładkie lub z neutralnymi napisami. Dotyczyło to też okładek zeszytów, piórnika, plecaka, itp. To jest też często moment na zmianę wystroju pokoju, a nawet mebli na bardziej „młodzieżowe”. Biurko, które sprawdzało się w pierwszej klasie, dla czwartoklasisty może okazać się za małe.

Kompletowanie szkolnej wyprawki do czwartej klasy to świetna okazja, by pozwolić dziecku poczuć się bardziej dorośle. My od jakiegoś czasu ubrania wybieramy przez internet w 5.10.15. (pisaliśmy już o tym tutaj i tutaj). 5.10.15. przygotowało specjalną stronę z ubraniami wybranymi pod kątem szkoły. Ubrania dla dzieci, ale raczej tych młodszych, można znaleźć też w Top Secret. Fajne buty można robi z kolei Bartek. Plecaki i rzeczy na WF znajdziemy w GoSport. Podręczniki i przybory szkolne wyszukujemy w Livro.pl. A jeśli planujesz zmianę wystroju pokoju dziecięcego, to polecamy Arena.pl.

Okres szkolnych przygotowań może być fajny dla dzieci, ale dla rodziców oznacza na ogół spory ból głowy. Po wakacyjnych wydatkach trzeba przecież jednorazowo wydać spore pieniądze na kupno wszystkiego, czego dziecko będzie potrzebowało do szkoły.

Na szczęście w tym roku z pomocą rodzicom przyszło PayU, czyli popularny i dostępny w wielu sklepach internetowych system płatności elektronicznych przelewami internetowymi, kartami, czy popularnymi systemami jak Blik, Visa Checkout, Masterpass, Android Pay. W ramach promocji Back to school z PayU pojawiły się dwie propozycje, które znacząco ułatwiają sfinansowanie wydatków związanych ze szkolną wyprawką.

Pierwsza propozycja to PayU Płacę później. W sklepach, które wdrożyły to rozwiązanie możemy zrobić zakupy dzisiaj, a zapłacić w ciągu 30 dni. Jak to działa? Składami zamówienie o wartości od 100 do 2.000 złotych, wybieramy metodę płatności PayU | Płacę później, wypełniamy kilka pól formularza i potwierdzamy swoją tożsamość, a na koniec jeszcze potwierdzamy umowę pożyczki kodem SMS.

Jeśli nie możemy zapłacić w ciągu 30 dni, do dyspozycji mamy drugą opcję – Raty PayU. Płatność za zakupy możemy rozłożyć nawet na 36 rat, sami o tym decydujemy, a decyzję o przyznaniu pożyczki ratalnej dostaniemy w ciągu 15 minut. Warto dodać, że w ramach promocji „Back to school z PayU” są to raty 0%.

W tym trudnym okresie wydatków wakacyjnych i szkolnych to pomocne rozwiązanie.

Artykuł powstał we współpracy z PayU.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci, dziadek jednego wnuka. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)