Jak przygotować dziecko do przedszkola?

Niedługo początek roku szkolnego. Dla wielu rodziców to ogromna zmiana w życiu ich i ich dzieci – rozpoczęcie przedszkola.

Rodzice rozpoczęcie edukacji przedszkolnej często przeżywają bardziej niż dzieci. To całkowicie normalne. Jest to przecież ogromny przeskok w rozwoju naszego dziecka, porównywalny do pierwszych słów i kroków, a może nawet istotniejszy. Dla wielu rodziców – w szczególności mam – to także moment, w którym pierwszy raz rozstaną się ze swoim dzieckiem na kilka godzin. Dodatkowo może iść z tym do spółki stres związany z powrotem do pracy. Biorąc to wszystko pod uwagę, rozpoczęcie przedszkola to moment przełomowy w rodzicielstwie.

Nierzadko rodzice martwią się o to, jak w przedszkolu poradzi sobie ich dziecko. Czy będzie tęsknić? Czy będzie płakać? Czy będzie lubiło przedszkole? Czy wychowawca grupy będzie dobrą i odpowiedzialną osobą? Czy dziecko znajdzie kolegów i koleżanki? To są pytania rodzące stres i strach.

Można jednak pomóc dziecku w oswojeniu się z nową rzeczywistością. Wysłałam do przedszkola dwójkę dzieci, które zniosły tę zmianę dobrze. Dodatkowo jeden z synów przedszkole zmieniał, gdy już oswoił się z pierwszą placówką. Przypisuję sobie dużą zasługę w tym, że moje dzieci bez płaczu i histerii do przedszkola chodziły od jego pierwszego dnia.

Chcę się z wami podzielić radami, jak przygotować dziecko i siebie na pierwszy dzień w przedszkolu. Oczywiście trzeba pamiętać, ze każde dziecko jest inne, od urodzenia jest inaczej wychowywane, a to, jak postępowaliśmy przez pierwsze 3 lata życia naszego dziecka, ma wpływ na to, jak poradzi sobie ono z przedszkolem. Niemniej rady, które tu przeczytacie, na pewno nie zaszkodzą.

Zachowaj swoje lęki dla siebie

To normalne, że boisz się tego dnia. Nie mów jednak o swoich lękach przy dziecku, nawet jeśli wydaje ci się, że ono i tak nie słucha, bo właśnie ogląda bajkę albo bawi się. Dziecko słyszy i rozumie więcej niż nam się wydaje. Skoro mama boi się przedszkola, to dla dziecka znaczy, że przedszkole musi być złe. Dlatego ważne jest, by panować nad tym, co się mówi.

Pozytywne emocje

Dzieci lepiej niż byśmy tego chcieli wyczuwają nasze emocje. Warto o przedszkolu mówić radośnie, z dobrymi emocjami. Dziecko podchwyci naszą ekscytację i będzie spokojniejsze. Rozmawiajmy z dzieckiem o przedszkolu, mówiąc o nim pozytywnie. Można opowiedzieć o własnych doświadczeniach, jeśli chodziło się do przedszkola: o kolegach, koleżankach, ulubionej pani.

Idźcie razem po zakupy

Przedszkole to wyprawka. Trzeba kupić kapcie, piżamkę, ręczniczki, pościel itp. Niech wasze dziecko samo wybiera te rzeczy. Zróbcie z tych zakupów zabawę. Możecie iść na zakupy stacjonarnie, a później na lody, a możecie usiąść przed komputerem (z lodami) i wybierać je w sklepach internetowych. Forma zakupów jest bez różnicy, ważne byście się przy tym dobrze bawili.

Nie kłam

Nie opowiadaj, że będzie super, że wszystkie dzieci będą miłe i będą chciały się wspólnie bawić. Dzieci w najmłodszej grupie częściej bawią się obok siebie niż razem. Zawsze znajdzie się też jakiś łobuziak, który musi komuś walnąć. Jeżeli dziecko zestawi twoje opowieści z rzeczywistością, to słusznie oskarży cię o kłamstwo. O przedszkolu mówimy dobrze i tylko dobrze, ale bez sztucznego entuzjazmu.

Spotkanie integracyjne

Większość przedszkoli tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego organizuje spotkania integracyjne. W przedszkolu Młodego Młodszego były to 3 dni spotkań. Jeśli nic nie stoi na przeszkodzie, to idźcie. Dziecko zobaczy swoją salę, pozna panie, które będą się nim opiekowały, pozna dzieci, z którymi będzie spędzało czas. W domu będzie miało okazje zadać nurtujące go pytania. Te spotkania to także wartość dla rodziców, bo poznają personel przedszkola i zasady w nim panujące. Po takim spotkaniu w asyście rodziców przedszkole nie jest już tak obce i przerażające.

Pierwszy miesiąc z tatą

Jeśli jest to możliwe, niech przez minimum pierwszy miesiąc do przedszkola zaprowadza tata. Często o to proszą sami nauczyciele przedszkolni. Nie jest to żaden zarzut w stronę mam, ale ojcowie lepiej sobie radzą z trudnymi emocjami dzieci (i własnymi). Mamy niestety często same wpadają w rozpacz, gdy ich dziecko zaczyna płakać, że ono nie chce tu zostać, a to jeszcze bardziej nakręca przedszkolaka. Miałam porównanie, obserwując ojców i matki w akcji. Ojcowie są zdecydowanie skuteczniejsi w radzeniu sobie z histerią, a ich spokój i opanowanie często sprawiają, że tej histerii w ogóle nie ma. Odprowadzanie dziecka do przedszkola jest też świetną okazją do wzmacniania więzi z tatą. Mój mąż i syn przy okazji odprowadzania do przedszkola wypracowali wiele wspólnych rytuałów, np. sprawdzanie, czy na parkingu stoi ulubiona żółta ciężarówka Młodego Młodszego, łapanie w ramiona i podnoszenie go, gdy zbiega z górki, wspólne omijanie czerwonych płytek chodnikowych. O wielu innych pewnie nawet nie wiem.

Nie zostawiaj dziecka tylko na godzinkę

Z moich obserwacji wynika, że to dziecku wcale nie pomaga, a szkodzi. Jeśli chcesz, by dziecko spędzało w przedszkolu np. 8 godzin (moje spędza właśnie tyle), to je na tyle zostaw już pierwszego dnia. Odbierając dziecko po godzince czy dwóch, tak naprawdę nie dajemy mu szansy na zaaklimatyzowanie się, bo zabieramy je, gdy tylko trochę się rozluźni. Rozwala to też system pracy w grupie.

Trenuj zawczasu

Jeśli masz możliwość to przygotowuj siebie (przede wszystkim siebie) i dziecko na zostawanie bez rodziców. Wyjdź na zakupy, na randkę z mężem, do kina, gdziekolwiek, a dziecko zostaw pod czyjąś opieką. Niech wie, że bez mamy też jest bezpieczne i że mama zawsze wróci. Ty się nauczysz tego samego. Ja swoich synów zostawiałam pod opieką mojej mamy lub siostry, gdy mieli po kilka miesięcy. To były krótkie wyjścia, ale wiele nam dały. Czasem to ja zostawałam w domu, a ktoś zabierał ich na spacer. Kiedy synowie mieli rok i ktoś chciał ich zabrać na wczasy czy wycieczkę na parę dni, to ani ja, ani dzieci nie miały z tym problemu, bo były nauczone zostawać z innymi.

W większości przypadków za problemy z pozostaniem w przedszkolu przez dziecko odpowiadają rodzice. Brak im zaufania do nauczycieli i dziecka, że sobie poradzą. Nieumyślnie przekładają swoje obawy na świeżo upieczonego przedszkolaka. Przedszkole budzi ogromne emocje i to jest normalne, musimy jednak postarać się, by były to emocje pozytywne.

Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

Latest posts by Magdalena Śpiewak (see all)