Przytulanie to nie wstyd

Niedawno wrzuciłam na naszego Instagrama zdjęcie z wakacji. Na zdjęciu ja i mój młodszy syn przytulamy się na hamaku. Zdjęcie zrobił mój mąż, gdy nas dostrzegł. Zresztą sami zobaczcie:

Ponieważ na zdjęciu jesteśmy w strojach kąpielowych, wiedziałam, że pojawi się przynajmniej jeden komentarz o pedofilii. Nie o tym jednak chcę tu rozmawiać. Temat pedofilii i dzieci na plaży poruszaliśmy tutaj. W tym tekście chcę poruszyć inną kwestię, dla mnie smutną.

Pod zdjęciem pojawiło się stwierdzenie, że mój syn nie będzie miał życia w szkole, bo kumple zobaczą zdjęcie, na którym przytula się do mamy i go wyśmieją. Pierwsze, o czym pomyślałam, to, że żal mi osoby, która uważa, iż przytulanie się do mamy to powód do wstydu i wyśmiania. Żadne dziecko nie wpadnie na pomysł, by śmiać się z bliskości z rodzicem, chyba że ktoś mu zasugeruje, że jest to coś, z czego należy się wyśmiewać.

Żyjemy w czasach, w których w kółko mówimy o rodzicielstwie bliskości, o zbawiennym wpływie przytulania na dziecko, a jednocześnie pod zdjęciem przytulającej się matki i dziecka większego niż niemowlak sugerujemy, że takie zdjęcie to powód do wstydu dla dziecka. Mojemu synowi do głowy nie przyszło, że ktoś mógłby się z niego śmiać, bo się do mnie przytula. Dowie się o tym dopiero później, gdy jakieś inne dziecko mu o tym powie. Dziecko, którego tego nauczono. Nauczono, że bliskość to siara.

Wciąż wyznaczamy jakąś granicę, do której możemy okazywać dziecku uczucia, a później to już nie wypada, bo wstyd. Tymczasem przytulanie się do rodziców nigdy ze wstydem kojarzyć się nie powinno. Rodzic to osoba, która zawsze powinna mieć dla nas otwarte ramiona, także w miejscach publicznych. Nigdy nie powinniśmy się wstydzić utrwalania tych chwil na zdjęciach, a wręcz prezentować je z dumą. Jak to powiedział Młody Starszy w dyskusji na ten temat „każdy może się przytulić do mamy, nawet jak ma 60 lat”. Mój dziewięciolatek to wie, bo nikt nigdy mu nie powiedział, że już jest za duży, by się do mnie przytulać, że nie wypada, że wstyd, że koledzy go wyśmieją. Zamiast tego po prostu bierzemy go na kolana i przytulamy z całych sił, póki jeszcze jest na tyle mały, że na kolanach się mieści.

Wciąż także pokutuje stereotyp płci. Dla dziewczynek mamy więcej zrozumienia, wydłużamy im ten czas przytulania się. Dziesięcioletnia dziewczynka wciąż może chować się w ramionach mamy i to żaden wstyd, bo jest dziewczynką. Gdy to samo chce zrobić dziesięcioletni chłopiec, wmawiamy mu, że ma się nie zachowywać „jak baba”. Wciąż uczymy chłopców, że okazywanie uczuć oraz potrzeba ich doświadczania to słabość, a oni mają być silni, twardzi. Jednocześnie chcemy by wyrastali na troskliwych mężczyzn. Mężczyzn, którzy będą przytulać swoje żony i dzieci. Jak możemy od nich tego oczekiwać, skoro gdy są dziećmi, wmawiamy im, że uczuć należy się wstydzić? Stawiamy chłopcom granicę, w której mówimy „dość już tego przytulania”, a gdy osiągają pewien wiek w dorosłym życiu, dziwimy się, że nie chcą się przytulać, a przecież znów mogą.

Kobieta, która napisała, że moje dziecko nie będzie miało życia z powodu zdjęcia, nie miała złych intencji. Po prostu została tak wychowana i ja jej tego wychowania szczerze współczuję. Współczuję każdemu, kto uważa, że przytulanie się do rodziców w pewnym wieku to wstyd przed kumplami. Ja swoje dzieci będę przytulać i będę im na każdym kroku powtarzać, że okazywanie sobie miłości to piękne gesty, którymi należy się chwalić, a nie powód do wstydu.

Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

Latest posts by Magdalena Śpiewak (see all)