O prawach dziecka łamiąc prawa dziecka

Nauczycielka obniżyła uczniowi ocenę ze sprawdzianu za to, że jako przykład łamania praw dziecka podał aborcję. Ta decyzja jest skandaliczna, niezależnie od tego, jakie kto ma poglądy na temat samego przerywania ciąży.

Prawniczka Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, twórczyni platformy do tworzenia petycji Citizen GO, zamieściła na Twitterze skan szkolnej pracy syna swojej znajomej. Sytuacja miała miejsce w jednej z dolnośląskich szkół podstawowych.

Chłopiec miał wypełnić zadanie na podstawie Konwencji o Prawach Dziecka. W odpowiedzi na pytanie o przykłady łamania praw dzieci we współczesnym świecie podał aborcję. Nauczycielka nie uznała jednak tej odpowiedzi.

Czy to była poprawna odpowiedź?

Zacznijmy właśnie od tego, że odpowiedź ucznia, niezależnie od poglądów nauczycielki, jest poprawna. Uchwalona w 1989 roku przez ONZ, z inicjatywy Polski, Konwencja o Prawach Dziecka, definiuje dziecko w art. 1 następująco:

W rozumieniu niniejszej konwencji „dziecko” oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej osiemnastu lat, chyba że zgodnie z prawem odnoszącym się do dziecka uzyska ono wcześniej pełnoletność.

Na gruncie polskiego prawa pojęcie dziecka zdefiniowane jest w Art. 2. par. 1. Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka:

W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności.

Skoro Konwencja zapewnia dziecku prawo do ochrony życia (Art. 6. Konwencji), a polskie prawo uznaje płód za dziecko, to rozumowanie ucznia jest poprawne. Pozbawienie płodu, czyli dziecka – w rozumieniu prawa, jest pogwałceniem prawa do ochrony życia, czyli – łamaniem praw dziecka. Spory ideologiczne nie mają tu znaczenia. Przy ocenie pracy ucznia nauczyciel powinien uwzględnić to, że ta odpowiedź jest po prostu poprawna.

O prawach dziecka łamiąc prawa dziecka

Bardzo cieszy to, że w szkole nauczyciele uczą dzieci o ich prawach. Smuci za to fakt, że w tym przypadku nauczycielka w ramach tej nauki przy ocenianiu sprawdzianu sama te prawa naruszyła.

Konwencja o prawach dziecka, ze znajomości której nauczycielka egzaminowała uczniów, w art. 14. głosi:

Państwa-Strony będą respektowały prawo dziecka do swobody myśli, sumienia i wyznania.

Sprawa aborcji budzi wielkie emocje w debacie publicznej. Dzieci, o czym łatwo zapominamy, są tej debaty bacznymi obserwatorami. Trudno więc dziwić, że ten wątek został przez chłopca dostrzeżony i w poprawnym rozumowaniu uznał, że nadaje się do poruszenia w odpowiedzi na zadane w sprawdzianie pytanie.

Uczeń ma prawo mieć w tej – oraz w innych – sprawie inny pogląd niż nauczycielka, tak jak nauczycielka ma oczywiście prawo do swoich przekonań. Uczeń ma prawo również do swojej wiary, której nauczycielka nie musi podzielać. Nauczycielka jednak nie ma prawa oceniać ucznia pod kątem zgodności jego przekonań z jej poglądami. Jego wiara, przekonania, opinie nie mogą być powodem do obniżania oceny ze sprawdzianu.

A prawa rodziców?

Gdy analizujemy to, co wydarzyło się w tej szkole, trudno nie wspomnieć, iż swoim zachowaniem nauczycielka, która jest funkcjonariuszem publicznym, naruszyła również konstytucyjnie gwarantowane prawa rodziców chłopca.

W Art. 48. par. 1 Konstytucja RP głosi bowiem, iż:

Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

Potwierdzenie tego zapisu znajdziemy w Art. 53 par. 3. Konstytucji RP:

Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

W całej sprawie mamy więc pole do działania zarówno dla Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, jak i Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Jakoś tak się niestety składa, że obaj panowie milczą. Może bliżej im światopoglądowo do nauczycielki niż do chłopca i jego rodziców?

Porażka wychowawcza

Aspekty prawne tej sprawy są oczywiście ważne, ale nie są bynajmniej najważniejsze. Znacznie bardziej smuci mnie porażka pedagogiczna tej nauczycielki.

Czego swoim zachowaniem i tą niesprawiedliwą uczy ona tego chłopca i inne dzieci? Pokazuje im, że nie warto ujawniać swoich poglądów, bo można zostać za to ukaranym; że można wykorzystać posiadaną władzę do tłumienia swobody myśli i sumienia innych; że można nie szanować cudzej wiary, zwłaszcza jeśli są to myśli, sumienie i wiara dziecka.

Faktycznie, nauka o prawach dziecka w pełnej krasie…

Jakub Śpiewak
Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci, dziadek jednego wnuka. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)