Drewniany but do nauki sznurowania, Melissa & Doug

Nauka sznurowania butów

„Dlaczego jesteś smutny?” – spytałem Benia po drodze do przedszkola. „Bolą mnie stopy, kiedy zakładam butki” – odpowiedział. „Może są za małe? Może trzeba kupić Ci nowe?” – odparłem, płacząc w duchu nad kolejnym wydatkiem…

Gdy wróciliśmy z przedszkola, sprawdziliśmy rozmiar buta – były dobre. W rozmowie udało się jednak ustalić, o co chodzi: Benio pamiętał, że kupiliśmy mu sznurowane letnie buty, zrobiło się ciepło i marzył, żeby je założyć.

Zaskoczył nas nieco, bo przecież nie umiał wiązać sznurowadeł. Pokazaliśmy mu, jak to się robi i nauczył się od razu. Szło mu to powoli i nadal to sznurowanie wymaga czasu, ale zawiązał. Koniecznie chciał iść w tych butach do przedszkola. Zgodziliśmy się. Od razu z dumą zademonstrował nową umiejętność ukochanej Pani Asi.

Od tego dnia odmawia noszenia innych butów, niezależnie od aury za oknem. Sznurowanie nadal zajmuje sporo czasu. Nadal zdarza się, i to dość często, że buty rozwiązują mu się po drodze i konieczny jest postój na ich ponowne zawiązanie, ale wcale go to nie zraża.

Myślę sobie, że – podobnie było przy nauce jazdy na rowerze – ważnym elementem motywacji było to, że umiał to starszy brat. Oczywiście cechy charakteru też robią swoje, ale właśnie ten element „on umie, to ja też chcę” jest kluczowy. Warto to wykorzystywać, jeśli się da, przy młodszym dziecku.

Fabian, czyli starszy z naszych chłopców, za naukę sznurowania butów wziął się, troszkę pod naszym przymusem, gdy miał iść do pierwszej klasy. Przy nim skorzystaliśmy z innego sposobu – używaliśmy atrap butów. Po skończonej nauce „zaginęły w akcji”, ale znalazłem podobne rozwiązanie. Można je kupić tutaj (link partnerski).

Jeśli ktoś nie chce kupować, to zawsze można zrobić podobne narzędzie sposobem chałupniczym. Jak? Bierzemy but naszego dziecka. Kładziemy na kartonie i odrysowujemy podeszwę. Następnie wycinamy i robimy dziurki. Ja kiedyś używałem do tego dziurkacza kaletniczego, ale można to zrobić też nożyczkami. Żeby całość ładnie wyglądała, można nasz „but” pomalować.

Jakub Śpiewak
Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci, dziadek jednego wnuka. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)