Jak nauczyć dziecko przegrywać?

Wprost nie mogłam się doczekać, aż moje dziecko osiągnie wiek, w którym będę mogła grać z nim w gry planszowe. Snułam wizję wspólnych, rodzinnych wieczorów przy planszy z ciasteczkami i ciepłą herbatą. Jak zdążyłam się przekonać, plany to jedno, rzeczywistość – drugie.

Pierwsza próba zagrania z synem w grę skończyła się jego rykiem, bo przegrał, druga – rozwaleniem wszystkiego na planszy, bo zaczął przegrywać, trzeciej długo nie było, bo odechciało mi się grać. Zaskoczyła mnie reakcja syna, nie byłam na nią gotowa. W tej sytuacji mogłam zrobić 3 rzeczy:

1) odpuścić granie na zawsze,
2) specjalnie przegrywać,
3) nauczyć syna przegrywać.

Wybrałam opcję trzecią. Nauka przegrywania wcale nie była taka trudna, jak mi się z początku wydawało. Podzielę się z wami moimi doświadczeniami. Ufam, że i wam uda się wyeliminować płacz i smutek z powodu przegranej gry.

Pierwsze, od czego zaczęłam, to odpowiedni wybór gier. Wiedziałam, że syn nie cierpi niczego, w czym zbija się inne pionki (chińczyk) lub tuż przed metą wraca na start (wszelkie planszówki w formie wyścigu z polami specjalnymi). Syn miał wtedy 5 lat, więc wybraliśmy proste gry. Pierwszą z nich było memo.

Tutaj znajdziesz spis innych gier, które na pewno spodobają się Tobie i Twojemu dziecku.

Od tego zacznij, niech Twoje dziecko wybierze grę, która jemu się podoba. Przejdźcie się razem do sklepu albo poszperajcie razem w internecie.

Kiedy macie już wybraną grę, czas przejść do nauki radości z grania. Tutaj czeka wyjaśnienie dziecku, że przy wspólnym graniu najważniejsza jest wspólna rozgrywka i radość z niej płynąca, a nie wygrana. Powtarzałam to synowi do znudzenia. Okazuj emocje, radość w trakcie gry. Zwracaj uwagę i chwal, gdy Twojemu dziecku będzie dobrze szło. Gdy wygrasz – ciesz się, ale bez złośliwości typu „przegrałeś! przegrałeś! a ja wygrałam!”. Udawanie, że wygrana nie ma żadnego znaczenia, też jest bez sensu. Chodzi jednak o zachowanie miłej atmosfery. Pogratuluj graczom i podziękuj za wspólną grę. Możecie też zacząć rewanżową rozgrywkę.

W całej nauce przegrywania ważne są trzy zasady, których musisz koniecznie przestrzegać.

Po pierwsze: gra kończy się w momencie płaczu, histerii, wrzasków i wszelkich innych form okazywania niezadowolenia. Po prostu odchodzisz lub sprzątasz wszystko do pudełka. Informujesz o tej zasadzie przed rozpoczęciem rozgrywki. To nie znaczy, że dziecko już nigdy nie zacznie płakać – zacznie. Dziecko nie potrafi radzić sobie tak dobrze z emocjami jak dorośli i frustracja może okazać się silniejsza od ustalonych zasad. Gdy zatem Twoje dziecię po uspokojeniu się poprosi, byście zagrali jeszcze raz, zgódź się.

Po drugie: nigdy, przenigdy specjalnie nie przegrywaj i nie dawaj tzw. forów. To Cię oddali od celu, jakim jest nauczenie dziecka przegrywania. Dlatego tak ważny jest wybór takiej gry, w której każdy ma szanse. Patrz link wyżej.

Po trzecie: nie zmuszaj. Możliwe, że Twoje dziecko nigdy nie zostanie fanem gier planszowych i pozostaje Ci się z tym pogodzić. Możliwe, że będzie wolało inne formy rywalizacji, niemniej zasady nauki przegrywania będą te same – nauki radości z samej rozgrywki.

Wyeliminowanie histerii przy grach zajęło mi kilka tygodni. Później syn płakał już tylko przy grze z innymi członkami rodziny, ale po moich wskazówkach, jak postępować (część szybko chciała specjalnie przegrać) wyeliminowaliśmy to zachowanie całkowicie.

Z młodszym synem było łatwiej, bo gdy on osiągnął wiek, w którym mogliśmy zacząć grać, jego starszy brat sam go pouczał – tylko bez płakania.

Wiele dzieci nie umie przegrywać (bo nie lubi każdy) i jest to całkowicie normalne. Wierzę jednak, że sztuka przegrywania z klasą przyda się nie tylko przy rodzinnym wieczorze z grami planszowymi, ale także w dorosłym życiu. Jeśli nasze dziecko będzie umiało przełknąć przegraną w „Chińczyka”, to łatwiej poradzi sobie z porażkami dorosłego życia.

Obserwuj

Magdalena Śpiewak

Szefowa at Mądrzy Rodzice
Mama dwóch chłopców - Benia i Fabiana, żona jednego męża - Jakuba. Wszechwładna szefowa Mądrych Rodziców, a zarazem autorka tekstów, opiekunka naszego Instagrama i Faceboooka. Blogerka znana jako Dziewczyna z obrazka. Kocha jednorożce, uwielbia tatuaże.
Obserwuj

POLECAMY