Jak wychować patriotę?

11 listopada, czyli Święto Niepodległości, to dobra okazja do tego, by porozmawiać o wychowaniu patriotycznym naszych dzieci.

Słowo „patriotyzm” powtarzamy w publicznych dyskusjach bardzo często. Niestety, często robimy to, próbując zawłaszczyć je tylko dla swojej wizji patriotyzmu. Często mówimy też o potrzebie uczenia dzieci patriotyzmu, tylko niewiele rozmawiamy o tym, jak to robić i czego tak naprawdę chcemy uczyć.

Czym jest patriotyzm?

Słowo „patriotyzm” wywodzi się od greckiego „πατριά” – „patria”, co oznacza rodzinę, grupę, plemię lub naród wywodzący się od wspólnych przodków, ojców tzw. ojczyznę. Z kolei to greckie „patria” pochodzi od innego greckiego słowa: „πατήρ” – „patēr”, które oznacza „ojca” – głowę rodu. Te greckie terminy zostały przejęte przez Rzymian i przeniknęły do łaciny w formie „pater” i „patrio” rozpowszechniając się także w innych językach europejskich. Słowo „patriotyzm” dosłownie oznacza „miłość ojczyzny”.

Za cechy patrioty uznaje się na ogół miłość do własnej ojczyzny i narodu oraz szacunek dla swoich przodków. Mogą być one realizowane poprzez kultywowanie tradycji, obchodzenie świąt i rocznic, czy oddawanie czci bohaterom narodowym. Patriotyzm oznacza również postawę prospołeczną, która przejawia się w działaniu na rzecz swojej społeczności, lokalnej, regionalnej, czy ogólnopaństwowej, w różnego rodzaju przedsięwzięciach o charakterze kulturalnym, politycznym, gospodarczym i społecznym; uczestnictwo w wyborach, świadomą postawą obywatelską, ochroną własnego dziedzictwa kulturowego.

Patriotyzm to stawianie dobra kraju i swojej społeczności ponad interes osobisty. Wymaga on niekiedy poświęcenia i podporządkowania swoich interesów interesom społeczności. Patriotyzm opiera się na poczuciu lojalności wobec społeczności, w której się żyje. Wiąże się też z poszanowaniem innych narodów i ich kultury.

Specyfika polskiej historii sprawia, iż patriotyzm kojarzy nam się militarnie. Kojarzymy go z walką o wolność i niepodległość. Ale nie można zawężać tego pojęcia tylko do wojennej chwały i wspominania poległych.

Jan Kochanowski w wierszu o „O dobrej sławie” pisze tak:

Komu dowcipu równo z wymową dostaje,
Niech szczepi miedzy ludźmi dobre obyczaje;
Niechaj czyni porządek, rozterkom zabiega,
Praw ojczystych i pięknej swobody przestrzega.

Dalej pojawia się jeden z bardziej znanych cytatów z tego poety:

Służymy poczciwej sławie, a jako kto może,
Niech ku pożytku dobra wspólnego pomoże.

To, od czego warto więc zacząć, to od tego, by wspólnie w rodzinie zastanowić się, czym dla nas jest patriotyzm, czyli inaczej: Czego chcemy nauczyć swoje dzieci? Jakie postawy i wartości chcemy im przekazać?

Jak wychowywać do patriotyzmu?

Odpowiedź na tak postawione pytanie zależy oczywiście przede wszystkim właśnie od tego, jak ten patriotyzm zdefiniujemy. Ja mogę tylko zachęcać do tego, by rozumieć go szeroko, jako szacunek i miłość dla ojczyzny – tej małej, lokalnej, i tej dużej – Polski, rozumiane szeroko. Nie sztuką jest zginąć za Ojczyznę, sztuką jest dla niej żyć i pracować.

Oczywiście, możemy liczyć na to, że przedszkole i szkoła załatwią za nas edukację historyczną i sporą część tego, co powszechnie nazywamy wychowaniem patriotycznym. Dzieci w szkole dowiedzą się wszak, jak wygląda polska flaga, godło, nauczą się śpiewać hymn i dowiedzą, że wypada przy nim stać na baczność, będą uczyły się historii, uczestniczyły w okolicznościowych apelach. Moje młodsze dziecko dostało w przedszkolu kotylion z okazji 11 listopada, a starsze zrobiło go w szkole samodzielnie. Ale czy to wystarczy?

Staramy się rozmawiać z naszymi dziećmi o tym, czego dowiedzą się w szkole i przedszkolu. Na tyle, na ile są zainteresowani, ale też w sposób adekwatny do wieku rozszerzamy tę wiedzę, opowiadając im interesujące historie. Pamiętam, ile dla mnie jako dziecka i młodego chłopaka znaczyła edukacja, którą odebrałem w harcerstwie, nauka o Szarych Szeregach, Powstaniu Warszawskim, spotkania z ludźmi, którzy tę historię tworzyli, warty honorowe przy grobach powstańców. Wiem, jak dużo zawdzięczam opowieściom mojego świętej pamięci Dziadka, który służył w Armii Krajowej.

Ale to jest wciąż ta część, niezwykle niewątpliwie istotna, patriotyzmu, która dotyczy walki o odzyskanie niepodległości. Ważna, bo niepodległość, jak wiadomo, nie jest dana raz na zawsze. Tyle że to nie jest wszystko.

Pamiętam, gdy kiedyś pojechałem do Poznania, byłem świadkiem na ulicy sceny, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Przede mną chodnikiem szła mama z dzieckiem, które w pewnym momencie upuściło na chodnik papierek od cukierka. Mama zatrzymała się, poleciła, by podniosło ów papierek i powiedziała swojemu dziecku: „To jest nasze miasto. Nie można w nim śmiecić, bo będzie brudno. Musimy dbać o nasze miasto”.

Patriotyzm wyraża się przecież również w takich drobnych sprawach.  Jak tego uczyć? W sposób, który w wychowaniu sprawdza się zawsze najlepiej: własnym przykładem.

To uczenie szacunku do swojej ulicy, dzielnicy, miasta, kraju jest niezwykle ważne. Nie wiem, jak Was, ale mnie nieustająco zadziwia na przykład to, że ktoś, kto mieni się patriotą, nosi koszulki z patriotycznymi (przynajmniej we własnym przekonaniu) hasłami i macha biało-czerwoną flagą, może z okazji 11 listopada demolować stolicę swojego kraju.

Jakub Śpiewak
Obserwuj
Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY

Przekaż 1% podatku na Fundację LexNostra - pomóż nam bronić pokrzywdzonych