Wakacyjne plamy – Wyzwanie Vanish

Nie od dziś wiadomo, że brudne dzieci to szczęśliwe dzieci. Każdy rodzic wie, że przy dzieciach nie da się uniknąć pobrudzenia i poplamienia.

Nasz Młodszy Starszy jest mistrzem plam. Rekord pobił jako kibic przed ostatnim meczem polskiej reprezentacji na Euro2016. Założył nowiuteńkie spodnie, które kupiliśmy, by miał w czym pożegnać pierwszy rok szkolny i rozpocząć swoje pierwsze uczniowskie wakacje. Co zrobił od razu? Pomalował się otrzymanymi w szkole biało-czerwonymi farbkami. Efekt? Widowiskowa czerwona plama na nowych, eleganckich spodniach. Masakra.

W plamieniu niezły jest też Młodszy Młodszy – zwłaszcza podczas obiadu. Ulubione spaghetti regularnie ląduje na koszulce czterolatka, który jest z kolei mistrzem pomidorowych obrazków na koszulkach.

Dodatkowo lato to czas wychodzenia z domu, o ile oczywiście pogoda pozwala. Na nasze szczęście w pobliżu domu mamy sporo placów zabaw. Chłopcy uwielbiają się tam bawić, zwłaszcza że nauczyli się niedawno jazdy na rowerze. No, prawie nauczyli. Póki co każde wyjście na rower wiąże się jeszcze z upadkiem, a ten – z poplamieniem ubrania. Albo krew ze startego kolana albo trawa, w której wylądują. Trawa to nie tylko wyjścia na rower. Wokół odkrytego basenu, na który lubimy jeździć, jest wielki trawnik. My leżeliśmy na rozłożonym kocu. Chłopcy głównie obok niego, bo tam lepiej im się bawiło. Efekt? Oczywiście poplamione spodnie. Ponieważ na basenie spędzamy na ogół cały dzień, idziemy zjeść w pobliskim barze. Efekt? Tak jest – poplamione ubranka. Aż żałuję, że nie zrobiłem im zdjęć w drodze powrotnej, bo wyglądali naprawdę zjawiskowo.

A przed nami rodzinny wyjazd nad morze. No, tam to dopiero okazji do poplamienia się nie zabraknie na pewno… Lody, gofry, jedzenie… A, wiadomo, w czasie urlopu nikt nie ma ochoty zajmować się praniem i odplamianiem.

Żeby jednak nie było tak, że tu buduję wyłącznie wizerunek brudzących się dzieci, to wspomnę tak niewakacyjnie o Żonie Admina, której udało się poplamić ślubną sukienkę. Admin też nie lepszy. Po ślubie poszliśmy na rodzinny obiad – ja w pożyczonym garniturze. Pierwsze, co zrobiłem, to chlapnąłem sosem na spodnie. Po powrocie wszystko było mi w głowie poza praniem oczywiście. Odwiesiłem spodnie do szafy i zapomniałem o nich. Przypomniałem sobie dopiero po dłuższym czasie, gdy trzeba było oddać ubranie właścicielowi. Głupio jednak oddać je z plamami, prawda?

Żona Admina odplamia koszulkę. :)
Żona Admina odplamia koszulkę. :)

W tej sytuacji sami rozumiecie, że tzw. #darylosu, czyli prezenty od firm, które często dostają blogerzy, w postaci Vanish Gold były dla nas dobre. Może ktoś inny by się nie ucieszył z tak przyziemnego prezentu, ale myślę, że każdy rodzic wie, że dobre środki czyszczące, w tym odplamiacz to przy dziecku rzecz po prostu niezbędna. Eleganckie spodnie, te zniszczone w szale kibicowania, znów nadają się do noszenia.

Prezent był dla nas tym fajniejszy, że równocześnie mogę też zaproponować coś Wam, czyli Mądrym Rodzicom.

Rzucam Wam
Wyzwanie Vanisha

Inaczej mówiąc: Zachęcam Was, byście wzięli udział w konkursie i powalczyli o nagrody. Co tydzień możecie wygrać 2 rowery miejskie (dobre nie tylko na wakacje) oraz 3 karty VISA o wartości 300 zł każda. Nie wiem, jak Wam, ale mi zastrzyk 300 złotych zawsze się przyda :)

Chcemy, by wakacje były czasem odpoczynku i beztroski. Plażowanie, spacery po lesie, wypad na lody, rodzinny czy sąsiedzki grill… Sposobów na spędzanie wolnego czasu jest wiele, a każdy z nich jest doskonałą okazją do… tak, do poplamienia ubrania. Jeżeli jesteśmy na urlopie, zapewne odłożymy brudne ubrania do czasu powrotu do domu. Przywieziemy więc zaschnięte plamy, których trzeba będzie jakoś się pozbyć. Nowy Vanish Gold poradzi sobie nawet z zaschniętymi wielodniowymi plamami.

Zadaniem konkursowym i wyzwaniem dla Was jest uchwycenie tych wakacyjnych przygód z plamami i opis wyzwania, jakim były dla Vanish.

Link do konkursu: http://www.vanish.pl/wyzwanie-vanish

Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)

POLECAMY