• Kategoria: Polecamy
  • Data:

Dron BB8 ze Star Wars

Moi chłopcy dostali swój prezent na Dzień Dziecka wcześniej. W ramach współpracy z Bavio.pl organizujemy konkurs i przy tej okazji dotarły do nas do testów zabawki.

Mam w domu troje fanów sagi Star Wars. Sam do nich się nie zaliczam (wiem, wielu czytelnikom pewnie właśnie się naraziłem), ale i moje chłopaki, i moja Piękniejsza i Mądrzejsza Połowa uwielbiają Gwiezdne Wojny. Jeśli chodzi o wcześniejsze serie to chłopcy lubią – jeden Vadera, a drugi – szturmowców. Ale w ostatniej serii byli zgodni i obaj zafascynowali się wyłącznie następcą kultowego R2D2, czyli robotem BB8.

Możecie więc łatwo wyobrazić sobie miny dzieci, gdy po powrocie ze szkoły i przedszkola zobaczyli, że w pokoju czeka pudełko z BB8.

Tu widzicie drona BB8 razem z oryginalnym opakowaniem
Tu widzicie drona BB8 razem z oryginalnym opakowaniem

To tu uwaga dla dorosłych. Steve Jobs, gdy przygotowywał premierę iPhone, przykładał ogromną wagę do jego opakowania. Twierdził, że klient już przy pierwszym kontakcie musi czuć, że dotyka czegoś wyjątkowego. Opakowanie od drona BB8 spełnia moim zdaniem surowe wymagania Jobsa. Jest piękne i eleganckie.

Po wyjęciu podłączyliśmy podstawkę kablem USB do komputera, żeby naładować zabawkę, położyliśmy na niej robocika, a ten od razu zaświecił się i do nas zaświergotał. Polubiliśmy go od razu, skoro jest taki komunikatywny. W pakiecie jest też ładowarka, więc można obejść się bez komputera.

Potem ściągnęliśmy aplikację do sterowania dronem. Można ją zainstalować w telefonie lub na tablecie, działa w systemach iOS (czyli na urządzeniach Apple) oraz w najbardziej popularnym systemie, czyli Androidzie. Miłośnicy systemu Windows niestety muszą obejść się smakiem, oczywiście – o ile takowi istnieją.

Sklepy przy opisach produktów lubią często przesadzać. Ale tu nie przesadzili. Ta aplikacja jest naprawdę piękna. Można sterować dronem, ale też sprawić, że będzie on nagrywał wszystko, co widzi, pokazywał informacje o pogodzie, napotkanych przeszkodach. Wszystkich możliwości wciąż jeszcze nie odkryliśmy. Ale odkryjemy, spokojnie.

Robocikiem steruje się łatwo i wygodnie, a toczy się zupełnie jak ten z filmu, co wygląda świetnie. Obsługa jest tak intuicyjna, że obaj nasi chłopcy – i siedmiolatek, i czterolatek – radzą sobie z tym bez problemu. Uczciwie mówiąc: jedyny, który ma problemy to tata, ale to pewnie dlatego, że ja jestem w ogóle kiepski we wszelkich grach komputerowych.

Dron BB8 ze Star Wars jest dostępny w Bavio.pl, które jest partnerem naszego konkursu

Postscriptum: Spokojnie – podłoga widoczna na głównym zdjęciu była zniszczona wcześniej :)
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Jakub Śpiewak

Mąż, tata dwóch chłopców - Fabiana i Benia oraz dwójki dorosłych dzieci, dziadek jednego wnuka. Autor tekstów, grafik, fotograf i opiekun techniczny Mądrych Rodziców. Bloger znany jako Spesalvi. Prywatnie bawi się muzyką i fotografią, fan Mike'a Oldfielda i Sabatonu.
Jakub Śpiewak
Obserwuj

Latest posts by Jakub Śpiewak (see all)