• Kategoria: Archiwum
  • Data:

X Bachor − smutny ale prawdziwy żart Majewskiego

Szymon Majewski żartował jakiś czas temu z programu Mali giganci, mówiąc m.in., że proponuje stworzenie podobnego show − X Bachor − w którym występowałyby jeszcze młodsze dzieci:

„… czyli już na przykład raczkujące – byśmy się nimi zajęli. Od razu wychodzą na świat, dajmy jeszcze im miesiąc odpocząć i już […] geniusza kręcimy. […] i już po tych dwóch miesiącach żeby występował na scenie, i już oceniane jest raczkowanie, jak się ulewa − czy ładnie, czy artystycznie?”

Cały ten odcinek Wieczoru fOCHu, choć niewątpliwie zabawny, jest w swojej prawdziwości tragicznie smutny.

[video_embed][/video_embed]

Żartobliwa propozycja Majewskiego, by do showbizu pchać dzieci w wieku niemowlęcym, od dawna jest przecież realizowana. Na przykład w prowadzonym przez organizatorów konkursu „Mała Miss i Mały Mister Polski” (Queenie Sp. z o.o.) serwisie eimpresario.com, „który reprezentuje i promuje wszystkich, którzy pracują, lub chcą zacząć pracować jako aktorzy, modelki, hostessy, piosenkarze, muzycy itd.”, rodzice zamieszczają profile swoich kilkumiesięcznych dzieci − niemowląt, które niekiedy nie potrafią jeszcze nawet siedzieć. Nie potrafią siedzieć, ale „pracują lub chcą zacząć pracować jako aktorzy, modelki, hostessy, piosenkarze, muzycy itd.”…

Na profilach tych dzieci, w rubryce „O mnie”, rodzice wpisują takie na przykład informacje:

  • „jestem półrocznym wesołym, pogodnym i odważnym szkrabem”
  • „Nikolusia jest zabawna pezsłodka kruszynka :)”
  • „Udział w sesji zdjęciowej do kolekcji odzieżowej butików 5-10-15”
  • „Filipek jest bardzo ciekawskim maluszkiem,uwielbia być w centrum uwagi:) Jest małym odkrywcą,lubi czuć się swobodnie:)”
  • „Witam. Nazywam się Małgorzata […]. Jestem mamą Maciusia, który jest rozkosznym 11-miesięcznym chłopczykiem. Jestem niesamowicie radosny. Nauczył się mrugać do przechodzących ludzi, zaczepiać i uśmiechać się wywołując tym samym uśmiech innych. Każdy kto go poznaje mówi mi, że ma bardzo delikatną, ładną i fotogeniczną buzię dlatego chcę spróbować w Państwa firmie. Pozdrawiam”

a w rubryce „Zakres pracy” zaznaczają chyba wszystko, co można wybrać. Na przykład jedna 5-miesięczna dziewczynka może pracować w takich kategoriach:

  • „Fashion
  • Portret
  • Rola drugoplanowa
  • Epizod
  • Statystowanie
  • Reklama telewizyjna
  • Reklama zewnętrzna
  • Katalogi reklamowe
  • Gazety i czasopisma
  • Film
  • Serial telewizyjny
  • Serial dokumentalny”

Co ciekawe, są nawet niemowlęta, które − choć nie potrafią jeszcze mówić − znają już aż trzy języki. Takie talenty!

Niemowlęta od 3 miesiąca życia można też zgłaszać do konkursu „Mała Miss i Mały Mister Polski” i oczywiście rodzice korzystają z tej możliwości, podobnie jak z usług różnych agencji małych modelek, modeli, aktorek i aktorów.

Oczywiście, to jeszcze nie X Bachor − żadne jury nie ocenia raczkowania ani ulewania. Twórcy wszelkich przedsięwzięć medialnych z udziałem dzieci oceniają jednak, które dziecko ładniej siedzi w foteliku, prezentuje się w ręczniku, rozkoszniej uśmiecha, pogodniej patrzy, które jest słodsze, odważniejsze, weselsze. Jeśli któreś nauczyło się już (nieważne, czy samo, czy z pomocą rodziców) mrugać do przechodzących ludzi i zaczepiać ich, to na pewno stanowi jego ogromną zaletę. Taki talent!

Ten wyjątkowy talent − który niewątpliwie zostanie zaprezentowany w programie X Bachor, gdy tylko zostanie on wyprodukowany (a zostanie, bez dwóch zdań, może tylko pod inną nazwą) − gwarantuje zyski i osobom, które wykorzystają go do swojego przedsięwzięcia, i rodzicom utalentowanego dziecka.

W naszym kraju jest bowiem tak, że dzieci pracują, a zarabiają ich rodzice. Pieniędzy zarobionych przez dziecko nie muszą oni przeznaczać na jego potrzeby ani − tym bardziej − odkładać dla niego na przyszłość, na studia, mieszkanie, samochód, cokolwiek. Nie, mogą najlegalniej żerować na własnym dziecku, pchając je do reklam, telewizji, filmów, na pokazy mody, konkursy piękności i gdzie tylko sobie zażyczą. Jeśli chodzi o upublicznianie wizerunku dziecka, rodzice nie mogą tylko jednego − tworzyć i rozpowszechniać dziecięcej pornografii. Poza tym − droga wolna, każdy może zarobić na swoim dziecku od pierwszych chwil jego życia.

Majewski żartował, że można zacząć jeszcze wcześniej:

„7-8 lat mały gigant − to już jest za późno. Uważam, że powinniśmy tresować dziecko w wieku prenatalnym. Niech będzie „Plemnik show”. Po prostu przychodzi ojciec, oddaje plemnik, […] jury, Kuba Wojewódzki oglądają…”

i do tego też bez wątpienia dojdzie, może nie w formie talent show, ale reality show − na pewno. Były już programy o seksie i narodzinach, o tresowaniu, tj., przepraszam, wychowywaniu i rozwijaniu talentów dzieci i młodzieży − program o zapłodnieniu i życiu płodowym, z jakże wzruszającymi ujęciami realizowanymi za pomocą nowoczesnego USG 3 czy 4D, też więc na pewno będzie.

Telewizja będzie szukać par starających się o dziecko, rejestrować te starania, akt zapłodnienia i przebieg ciąży, a widzowie będą oceniać, którzy z rodziców lepiej dbają o nienarodzone dziecko, albo na te dziewięć miesięcy do domów uczestników wprowadzi się ekspert dbający o dietę i każdy inny aspekt życia ciężarnych. Jeśli program spodoba się widzom, w drugim sezonie będą mogli obejrzeć pierwszy rok życia spłodzonego na ich oczach dziecka, a trzecim − jego losy w żłobku, w czwartym − okres przedszkolny (to już było, w programie Przedszkolandia, ale dawno, widzowie zapomnieli, można odświeżyć pomysł i podać to w bardziej widowiskowej formie), w piątym − okres podstawówki, w szóstym − gimnazjum, a w siódmym, ostatnim − zbuntowanych nastolatków (telewizja potrafi zrobić „bestię” z najnormalniejszego dziecka, więc jeśli akurat te dzieci nie będą sprawiać żadnych kłopotów wychowawczych, to nie szkodzi, coś się wymyśli) tresowanych przez „surowych rodziców” albo − dla urozmaicenia, bo to już było − treserów psów, na jedno wychodzi.

Jeśli któreś z tych dzieci będzie chciało w którymkolwiek momencie przerwać realizację tego show, dostanie − jak to ujął Majewski − „w dupkę” (wprawdzie to zabronione, ale może być nawet, jak niedawno w Rozmowach w toku, przed kamerami − nikt przecież nie zaprotestuje, a nawet jeśli, to protest będzie bezskuteczny) i przypomni sobie, gdzie jego miejsce: na wizji. A ludzie, którzy chcieliby zmienić ten niewątpliwie patologiczny stan rzeczy i ochronić prawa tego dziecka (wszyscy wiedzą, że ma ono prawo do prywatności, ale czysto teoretyczne, stworzone tylko po to, by notorycznie je łamać), po tylu latach będą się zastanawiać, czy śmiać się, czy płakać.

Anna Golus
inicjatorka kampanii Kocham. Nie daję klapsów,
autorka bloga DajeSlowo.com,
zastępczyni redaktora naczelnego Madrzy-Rodzice.pl

Obserwuj

Mądrzy Rodzice

archiwum at Mądrzy Rodzice
Mądrzy Rodzice to blog prowadzony przez rodziców - dla rodziców, którzy chcą rozwijać się w swoim rodzicielstwie. Bliska nam jest myśl pedagogiczna Janusza Korczaka.
Mądrzy Rodzice
Obserwuj

POLECAMY