• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Roszczeniowe matki i wredni pracodawcy

Mama: Bo czyż nie jest fanaberią oczekiwać zrozumienia, że matka chce być przy chorym dziecku, jeśli tego właśnie potrzebuje (i ona, i dziecko)? Nie ma na świecie babć, opiekunek (niepotrzebne skreślić)? Bo przecież rzadko kto zapyta ojca czemu nie został z chorym dzieckiem… Albo kiedy w przedszkolu ktoś wymyśli przedstawienie o 12:00.

Pracodawca: Czy Pani Mama nie wie, że 12.00 to środek dnia pracy? Można wziąć przecież urlop.

Albo tak.

Mama: Dlaczego kierownik znów organizuje spotkanie o 17:00. Przecież wie, że muszę odebrać dziecko z przedszkola. Albo ten ostatni wyjazd integracyjny – 3 dni zabawy, picia i jakieś szkolenia – w weekend! A mieliśmy z synkiem iść do kina i na rolki… Każda moja nieobecność jest postrzegana jak dezercja i próba wymigania się od wyjazdu, a wytłumaczenie znowu to samo… wolę być z dzieckiem.

Pracodawca: Firma inwestuje w taki świetny wyjazd, a tu taki brak wdzięczności.

Znacie to?

Mama: Jak mam być bardziej zaangażowana, kiedy moje potrzeby są zupełnie bagatelizowane? Trudno mi w takim układzie lubić swoją pracę, być w pełni sobą i ze spokojem, a może nawet radością pracować przez osiem godzin dziennie. A do tego jeszcze wiem, że oddaje firmie najfajniejszą część rodzinnego dnia…

Pracodawca: Matki jakoś inaczej „przeliczają” korzyści płynące z aktywności zawodowej. W końcu za to jej płacę.

Dziecko – stan normalny

I całkiem naturalny. Kiedyś mieliśmy 20 lat, a potem 25 i 30, albo i więcej (albo i mnie). I przychodzi też czas, że zakładamy rodzinę, pojawiają się dzieci. I czy to jest jakiś nienormalny stan? Bzdura. Zupełnie normalny bo tak po prostu jest. Ani kobiecie, ani mężczyźnie nie ubywa rozumu gdy na świecie pojawia się ich dziecko. To czego ubywa, to z pewnością czasu i pieniędzy na koncie. Przybywa natomiast wiele innych cech, które dla pracodawcy są cenne i po prostu niezbędne do zbudowania dobrego zespołu. Jakich? Chociażby odpowiedzialność, efektywność koncentracja na zadaniach etc. A oczekiwanie zrozumienia dla potrzeb pracownicy-matki, nieco innych niż kobiety bez dzieci, nie jest fanaberią. Jest zwykłym i ludzkim zrozumieniem. Dlaczego więc tak trudno porozumieć się pracodawcom z matkami i matkom z pracodawcami?

A gdyby tak sobie zaufać?

Kluczem do nawiązania nici porozumienia na linii pracodawca – matka jest wzajemne zaufanie i komunikowanie oczekiwań. Bez niego ta relacja zawsze będzie obarczona wzajemnymi oskarżeniami i licznymi nieporozumieniami. Nie chodzi o to, kto kogo nabije w butelkę i „wykorzysta sytuację”. Chodzi o to, aby pracodawca miał pracownika, który wypełnia swoje zadania (szybko, sprawnie i mądrze). A pracownica spokojną przestrzeń do tego, aby takie zadania wykonać, w której zrozumienie jej potrzeb wynikających z faktu bycia matką –jest czymś naturalnym a nie fanaberią i roszczeniowością.

Jak znaleźć taką nić porozumienia?

Jakie elementy decydują o tym, że mama efektywnie i spokojnie wykonuje swoje obowiązki jako pracownica? Słowem, o jakiej pracy marzy mama?

Jaki czynnik (nazwany przez nas M-Factorem) decyduje o tym, że mama będzie spokojnie i dobrze pracować, a czasem może się i uśmiechnie?

Podziel się z nami swoim doświadczeniem. Weź udział w naszym badaniu, i pomóż nam przygotować pełny katalog rozwiązań, które wspierają pracujące mamy.

LINK do ankiety: https://docs.google.com/forms/d/1kSda6iWYIlunnjJzxpSELvoiI09SzulpFXv9s_59TRc/viewform?c=0&w=1

Dane w tym badaniu zbieramy do końca maja br. I mamy nadzieję, ze staną się one początkiem bardziej rozbudowanego i zaawansowanego badania pracujących mam.

Agnieszka Czmyr- Kaczanowska

mamopracuj

współzałożycielka portalu www.mamopracuj.pl, od lat wspiera kobiety w podejmowaniu aktywności zawodowej, pracując elastycznie od 8 lat. Prywatnie mama wesołej trójeczki.

Obserwuj

Mądrzy Rodzice

archiwum at Mądrzy Rodzice
Mądrzy Rodzice to blog prowadzony przez rodziców - dla rodziców, którzy chcą rozwijać się w swoim rodzicielstwie. Bliska nam jest myśl pedagogiczna Janusza Korczaka.
Mądrzy Rodzice
Obserwuj

POLECAMY