• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Time out jak więzienna izolatka

Większość współczesnych rodziców w dzieciństwie była karana. Prawie każdy z nas zaznał bólu i upokorzenia towarzyszących karom fizycznym, oraz osamotnienia i strachu związanych z tzw. czasowym odosobnieniem (time out, czyli różnymi formami stania w kącie) i innymi karami psychicznymi. Z własnego doświadczenia wiemy, że dziecko karane w jakikolwiek sposób nie odczuwa żalu ani skruchy, a w czasie kary nie rozważa nieprawidłowości swojego postępowania, lecz przeciwnie: kontempluje własne cierpienie albo planuje zemstę.

Wiemy, że karom towarzyszy bunt, poczucie niesprawiedliwości i niezrozumienia, a mimo to wielu rodziców karze własne dzieci i naprawdę wierzy, że kilkulatek posadzony w kącie, na karnej poduszce albo krzesełku zastanawia się nad swoim zachowaniem, a po odsiedzeniu w samotności kilku minut rozumie, że źle zrobił, i szczerze przeprasza. Pocieszają się oni, że dziecku, które siedzi na miękkiej poduszce w kształcie zwierzątka albo kolorowym dziecięcym krzesełku nie dzieje się żadna krzywda, i nie widzą związku między tą popularną, złagodzoną wersją time out a jego poprzednikami – staniem w kącie czy zamykaniem w łazience albo piwnicy (podobnie jak zwolennicy klapsów nie dostrzegają „pokrewieństwa” bicia ręką, pasem i innymi przedmiotami i traktują klaps jako „coś innego”, „niebicie”).

Alfie Kohn w fantastycznej książce pt. Wychowanie bez nagród i kar napisał, że „odosobnienie czasowe (time out) to nic innego jak więzienna izolatka”. Być może nawet jest to coś jeszcze gorszego. O ile bowiem dorosły więzień zamknięty na jakiś czas w izolatce wie, jak długo potrwa jego odosobnienie, o tyle dziecko, zwłaszcza małe (dla którego pojęcie czasu jest czystą abstrakcją), nie ma pojęcia, kiedy i czy w ogóle skończy się jego kara. Dla dziecka kilka minut izolacji to cała wieczność osamotnienia i strachu. Poza tym więzień ma prawo nienawidzić strażników, a dziecko swoich rodziców musi kochać i kocha bez względu na to, co z nim robią (nawet okrutnie maltretowane dzieci kochają rodziców).

Odizolowanie dziecka za karę niczego dobrego nie uczy. Wbrew temu, co chcieliby rodzice i głoszą propagatorzy time out, izolacja nie daje dzieciom możliwości przemyślenia swojego zachowania, stwierdzenia, że było ono niewłaściwie i nie należy go powtarzać, ani odczucia prawdziwego żalu. W rzeczywistości ta i każda inna kara „uczy” unikania jej i kombinowania, jak następnym razem nie dać się przyłapać, oraz – jeśli rodzice wymagają, jak w popularnej wersji z jeżykiem, przeprosin – nieszczerego przepraszania, kłamania.

Jeszcze bardziej szkodliwy i przeciwskuteczny jest time out stosowany jako forma „wyciszania emocji”. Kiedy dziecko przeżywa trudne emocje i zostawi się je samemu sobie, w przymusowej izolacji, aby się uspokoiło, to nauczy się ono nie kontrolowania emocji, lecz ukrywania ich i tłumienia. Dowie się ponadto, że jego uczucia nie obchodzą rodziców i że w trudnych chwilach nie może liczyć na ich wsparcie, lecz musi radzić sobie samo. W przyszłości nie przyjdzie więc do rodziców z żadnym problemem – kilka minut samotnego płaczu na najwygodniejszej nawet poduszce może skutecznie zburzyć zaufanie.

Warto zastanowić się nad skutkami stosowania time out i innych form karania dzieci, przypominając sobie własne doświadczenia. Warto też wiedzieć, że rezygnacja z kar to nie żaden „wymysł współczesności”. Ponad sto lat temu Julian Borchardt pisał w książce Jak wychowywać dzieci bez bicia? (o wszystkich, nie tylko cielesnych, karach):

„Cofnijmyż się myślą w nasze własne dzieciństwo! Czyż nie buntowaliśmy się przeciw tego rodzaju środkom, czując, że nam się dzieje krzywda? Nie wiedzieliśmy wprawdzie, na czem ta krzywda polega, nie mieliśmy jednak wątpliwości, że nas krzywdzono. Tak samo dzieje się dzisiaj z naszemi dziećmi.”

Anna Golus

ilustracja: Philippe Put – Flickr.com – CC BY 2.0
Obserwuj

Mądrzy Rodzice

archiwum at Mądrzy Rodzice
Mądrzy Rodzice to blog prowadzony przez rodziców - dla rodziców, którzy chcą rozwijać się w swoim rodzicielstwie. Bliska nam jest myśl pedagogiczna Janusza Korczaka.
Mądrzy Rodzice
Obserwuj

POLECAMY