• Kategoria: Archiwum
  • Data:

Książki dla dzieci epoki multimediów

[dropcap style=’square’]D[/dropcap]Dzieciństwo tych rodziców, którzy dzisiaj mają dzieci w wieku 4-10 lat, przypadło na lata osiemdziesiąte.  Literatura dla najmłodszych czytelników dostępna była wtedy  w postaci książek drukowanych lub jako słuchowiska na płytach i na kasetach. Czy pamiętacie na przykład „Plastusiowy pamiętnik” Marii Kownackiej lub „Kubusia Puchatka”  Milne’a w niezapomnianej interpretacji Ireny Kwiatkowskiej?  Współczesna książka dla dzieci musi się zmienić, bo zmienili się jej czytelnicy.

Dzisiejsze przedszkolaki i uczniowie szkół podstawowych to  „Digital natives” – pokolenie wychowane od pierwszych miesięcy życia w środowisku cyfrowym. To pokolenie, które błyskawicznie sposób uczy się korzystać z urządzeń multimedialnych jako z narzędzi do poszukiwania, selekcjonowania, i gromadzenia treści. Książka adresowana do tego pokolenia powinna w oczywisty sposób wykorzystywać możliwości multimediów, aby być:

  • bogata w treść – treść podaną przejrzyście i komunikatywnie
  • interesująca – dostosowana do tempa i intensywności percepcji współczesnego odbiorcy
  • angażująca wzrok, słuch i dotyk
  • oprawiona ilustracjami graficznymi i dźwiękowymi
  • zaskakująca / stwarzająca wyzwanie dla intelektu, spostrzegawczości, sprawności
  • wielopoziomowa / wielopostaciowa

Dziś literatura dociera do dzieci w postaci:

  1. tradycyjnych książek „papierowych”; często są to wydania klasyki z nowymi ilustracjami lub  opracowania klasycznego tekstu pod kątem np. najmłodszych dzieci.
  2. audiobooków (pliki mp3 do pobrania z sieci lub płyty CD z nagranym głosem lektora i, opcjonalnie, oprawą muzyczną)
  3. e-booków (tekst książki jest wyświetlany na ekranie, może też zawierać ilustracje, efekty dźwiękowe)
  4. aplikacji mulimedialnych (e-book wzbogacony o animacje i elementy interaktywne, wymagające aktywności czytelnika, np. postaci ożywające po dotknięciu ekranu; gry edukacyjne, zabawy ćwiczące sprawność manualną i spostrzegawczość dziecka – wszystkie treści i zadania w danej aplikacji mają pewien związek z tekstem literackim, który stał się jej podstawą)

O ile kontakt z literaturą w postaci audiobooków i e-booków nie wywołuje już zaciekłych ataków ze strony rodziców i pedagogów, o tyle  aplikacje multimedialne (w skrócie – appsy) traktowane są nieufnie – jako strata czasu, czysta rozrywka, a nawet profanacja literatury. To prawda, że książka cyfrowa w formie aplikacji odchodzi daleko od książki tradycyjnej, ale nie jest tylko grą i rozrywką. To nauka poprzez zabawę, rozwijanie pomysłowości dziecka, inspiracja do dalszych zabaw, okazja do  współdziałania, czasem do rywalizacji w rozwiązywaniu zadań (np.  z rodzeństwem), a zawsze – zachęta do rozmów z rodzicami i okazja do wspólnej lektury.  Do czytania tekstów w appsach zatrudniani są świetni aktorzy; a staranna oprawa graficzna i dźwiękowa otwierają przestrzeń dla wyobraźni dziecka – zaciekawiają go układem strony, elementami ruchomymi i interaktywnymi.

To nowe medium kształtuje się na naszych oczach i wszyscy dopiero się go uczymy poprzez tworzenie i testowanie nowych aplikacji.

Najważniejsze na świecie targi książki dziecięcej w Bolonii od kilku lat wprowadziły nową kategorie wystawców – wydawców cyfrowych. Startują oni w konkursie Bologna Ragazzi Digital Prize. W 2013 roku zgłoszono 234 aplikacje z 32 krajów. Przewodniczący jury, Warren Buckleitner, zwrócił uwagę na najciekawsze trendy:

  • coraz bardziej pomysłowe pole interakcji z małym czytelnikiem (np. wywoływanie dźwięków – odgłosów zwierząt i mechanizmów, dotykanych na ekranie)
  • wykorzystywanie głosów dzieci jako lektorów i możliwość nagrania własnego głosu jako narratora opowieści
  • możliwość wyboru różnych wariantów fabuły, scenerii, wyglądu bohaterów i motywów muzycznych
  • wykorzystywanie w ilustracjach autentycznych rysunków dziecięcych lub stylizowanych na dziecięce
  • tekst na ekranie bywa zakomponowany jako część ilustracji (np. jako żagiel łodzi); wykorzystanie kroju i wielkości czcionki jako elementu graficznego
  • otwieranie kolejnych funkcji związanych z danym słowem lub obiektem (np. dotykam obrazek cebulę, podświetla się słowo cebula i słychać wymowę tego słowa; pojawia się dymek z definicją etc. )
  • wielojęzyczność aplikacji, np. podczas poznawania słów na daną literę alfabetu można zobaczyć i posłuchać, jaki jest odpowiednik w innym języku
  • odejście od narracji według kolejnych, przewracanych, stronic; zamiast tego może to być przewijający się pasek z tekstem i dodatkowymi obiektami
  • możliwość pokazywania ilustracji panoramicznych (zoom 360 stopni Zoom)

Książka papierowa, audiobook, e-book, i aplikacja oparta na danym tekście – wszystko to mogą być postaci jednej książki, a dziecko może posiadać je wszystkie i czytać (z rodzicami lub samemu) daną postać w zależności od okoliczności, a i nastroju. Na przykład w drodze do przedszkola mama wkłada do odtwarzacza samochodowego płytę CD z audiobookiem – niech to będzie doskonale wszystkim znana bajeczka „Chory kotek” Stanisława Jachowicza. W przedszkolu pani czyta dzieciom tę samą bajeczkę z książki papierowej, a ponieważ jest to tzw. activitity book – dzieci mogą później kolorować obrazki (na kserokopiach) według poleceń w książeczce. Po przedszkolu dziecko idzie do dentysty. W poczekalni tata daje mu swój smartfon, na którym jest wgrany e-book z ilustracjami i głosem lektora; dziecko nie nudzi się więc i nie denerwuje. Po powrocie do domu dziecko chce jeszcze raz obejrzeć bajkę Jachowicza, ale tym razem w formie aplikacji, na tablecie mamy. Najbardziej lubi w tej aplikacji grę edukacyjną „Piramida żywienia”, polegającą na tym, że malec umieszcza w odpowiednich miejscach piramidy produkty żywnościowe, które można jeść kilka razy dziennie, codziennie lub co pewien czas. Gra w „Piramidę żywienia” to okazja do rozmowy z rodzicami na temat zasad zdrowego żywienia. Dziecko prosi jeszcze, żeby pokazać mu e-book „Chory kotek” w wersji anglojęzycznej, ponieważ w przedszkolu ma lekcje angielskiego i zna takie słowa jak: cat (kot), mouse (mysz), cheese (ser) czy bed (łóżko); dziecko bardzo lubi wyłapywać znajome słowa, słuchając interpretacji lektora anglojęzycznego.

Powyższy przykład „istnienia wielokrotnego”  utworu z polskiej klasyki literatury dziecięcej nie jest wydumany. Wielopostaciową edycję „Chorego kotka” przygotowała Fundacja Festina Lente. W taki sposób wydała ona również inne wartościowe pozycje, jak np. „Bajkę o niedźwiedziach, niedźwiedziątku i omałym złotowłosym dziewczątku” Franciszki Arnsztajnowej z odrestaurowanymi ilustracjami Zbigniewa Lengrena czy „Słoniątko” Rudyarda Kiplinga z nowymi ilustracjami słynnego Józefa Wilkonia. Poza tym wiele utworów  dla dzieci wydanych przez tę fundację ma postać audiobooka, e-booka i papierowego activity booka. Wszystkie audiobooki i e-booki można pobrać bezpłatnie z portalu iCzytam.

Dr Michał Zając, znawca literatury dziecięcej, twierdzi żartobliwie, że pogłoski o śmierci książki dla dzieci są przesadzone.  Tak jak telewizja nie zniszczyła kina, Internet nie zabił wcale książki. Wciąż wydawane są nowe pozycje dla najmłodszych, chociaż coraz więcej tych edycji nie przypomina tradycyjnych książek. Amerykański socjolog i pisarz, Paul Levinson uważa, że nowe środki przekazu znajdą  sobie miejsce obok starych i nie wyprą ich. Dzięki multimediom tradycyjna książka może wręcz zyskać nowe życie i zdobyć nowe pokolenie czytelników.

Na czym czytać multimedialnie?

Audiobooki w postaci płyt CD –> w odtwarzaczach CD i DVD oraz we wszystkich komputerach z takim napędem

Audiobooki w postaci pliku mp3 -> w odtwarzaczach mp3, we wszystkich telefonach z wyjściem słuchawkowym; we wszystkich komputerach

E-booki w formacie PDF -> we wszystkich komputerach i e-czytnikach

E-booki w najpopularniejszych formatach ePub lub Mobi -> w e-czytnikach, obsługujących dany format lub komputerach z zainstalowanym odpowiednim programem

E-booki w opracowaniu na smartfon ->  w najpopularniejszym formacie Android będą odtwarzane przez telefony Samsung/ Sony/ LG / , zaś w formacie Ios – przez  iPhone

Aplikacje multimedialne -> również należy  szukać aplikacji w formacie, który jest obsługiwany przez dany tablet; np.  tablet iPad  wymaga aplikacji w formacie iOS.

Hanna Milewska
Fundacja Festina Lente / portal iCzytam

fotografia: http://www.flickr.com/photos/oscar_shen/7597539558/sizes/o/in/photostream/

Obserwuj

Mądrzy Rodzice

archiwum at Mądrzy Rodzice
Mądrzy Rodzice to blog prowadzony przez rodziców - dla rodziców, którzy chcą rozwijać się w swoim rodzicielstwie. Bliska nam jest myśl pedagogiczna Janusza Korczaka.
Mądrzy Rodzice
Obserwuj

POLECAMY